pani zo zo zo pani sia sia sia

Jak zwykle chciałam zrobić jak najtańszym kosztem :) Zamówiłam tylko materiał obiciowy. Spandex za 7,80zł/mb. Oczywiście kupiłam ciut więcej, bo cena bardzo dobra :) zajĘcia specjalistyczne; zajĘcia dodatkowe ; wŁasne programy; zewnĘtrzne programy; projekty edukacyjne 2022/2023 Składniki: *1kg mięsa gulaszowego pokrojonego w kostkę (drobiowe, wieprzowe lub wołowe) u mnie z indyka *200-300g boczku wędzonego, gotowanego Składniki: *płatki dzikiej róży *cukier Zasada jest taka, że ważymy płatki i dodajemy 2x tyle cukru :) Można ucierać, stopniowo dodając cukier i płatki. Pani Zo-zo-zo, Pani Sia-sia-sia, Pani Zo Pani Sia, Pani Zosia meża ma. A ten mąż, mąż, mąż, pije wciąż, wciąż, wciąż. Ekite pekite cukite me. Abel fabel domina ra echo pecho, kostka gra! Na wysokiej górze rosło drzewo duże nazywało ono się api papi blite blete blau Kto tego słowa nie wymówi ten nie będzie grał. nomor wa artis tik tok yang asli. Piosenka mało pedagogiczna, ale za to jaką uciechą było śpiewanie jej na podrówku :) Pani Zo zo zo, Pani Sia, sia, sia. Pani Zo, Pani Sia. Pani Zosia męża ma. A ten mąż, mąż, mąż bije wciąż, wciąż, wciąż Bije mnie, bije Cię, bije nas obydwie. Sprzedał dom, dom, dom, sprzedał wóz, wóz, wóz, Sprzedał dom, sprzedał wóz na patelni żonę wiózł. Za górami, za lasami barszkuje z dziewczynami. A dziewny go upiły i do kibla go wsadziły. A w kibelku wcisnął enter i rozwalił World Trade Center. 1 / 12 Przy jakiej grze śpiewało się ''Pani Zo, Zo, Zo. Pani Sia, Sia, Sia''? 2 / 12 Jak się mówiło na takie piłeczki? 3 / 12 Kiedy z plecaków wyjeżdżały segregatory, było wiadomo, że zaraz zaczną: 4 / 12 Czym jeszcze można było wymieniać się na przerwach? 5 / 12 W pewnym momencie w szkolnych sklepikach pojawiły się też mikrofalówki. Czego nie mogło zabraknąć w menu? 6 / 12 Były okrągłe i schowane w chipsach. Dzieciaki miały ich całe kolekcje w klaserach i wszyscy grali nimi na przerwach. Chodzi oczywiście o: 7 / 12 Do czego służył zestaw składający się z kolorowej muliny i agrafki? 8 / 12 Każdy miał w piórniku korektor. Używało się go nie tylko w zeszytach. Na przerwie za jego pomocą często: 9 / 12 Co się krzyczało, kiedy ktoś pomylił kroki w grze w klasy? 10 / 12 Właśnie, na czym ogólnie polegała gra w klasy? 11 / 12 Dostawałeś zeszyt z pytaniami, na które miałeś odpowiedzieć. To się nazywało: 12 / 12 Kto wygrywał w grze w stópki? Chodziłeś do szkoły w latach 90. i przerwa była twoim ulubionym momentem każdego dnia? Sprawdź się w naszym quizie! “Pani Zo, Zo, Zo, pani Sia, Sia, Sia, pani Zo, pani Sia, pani Zosia męża ma, a ten mąż, mąż, mąż pije wciąż, wciąż, wciąż, trochę wódki, trochę wina i od tego się zaczyna.” Te wierszyko-piosenki z dziecięcych czasów szczególnie utkwiły mi w pamięci:W garnku dziura- W garnku dziura miły Romciu!- To ją zatkaj, to ją zatkaj!- Czym ją zatkać miły Romciu?- A słomą, a Słoma długa miły Romciu!- To ją zetnij, to ją Czym ją uciąć miły Romciu?- Toporem, Topór tępy miły Romciu!- To naostrz, to Czym naostrzyć miły Romciu?- Kamieniem, Kamień suchy miły Romciu!- To namocz, to Jak namoczyć miły Romciu?- A w garnku, a w W garnku dziura miły Romciu! - To ją zatkaj, to ją zatkaj!itd. Pani ZoPani Zo, Zo, ZoPani sia, sia, siaPani Zo, Pani sia,Pani Zosia męża ma,a ten mąż, mąż, mąż,pije wciąż, wciąż, wciążtrochę wina, trochę wódkii od tego jest malutkiPrzepił dom, dom, domPrzepił wóz, wóz, wóz,Przepił dom, przepił wózNa patelni Zosię wiózł Wpadł pies do kuchniWpadł pies do kuchnii porwał kichy ćwierća głupi kucharzzarąbał go na drugi kucharz,co litość w sercu miał,pochował psa pod płotemi taki napis dał:Wpadł pies do kuchni...itd. W pokoiku na stolikuW pokoiku na stolikustało mleczko i jajeczko,przyszedł kotek, wypił mleczkoa ogonkiem stłukł jajeczkoprzyszła mama kotka zbiła a skorupki wyrzuciłaprzyszedł tata, kotka schował, a mamusię pocałował. DajDaj, to był chiński sprzedawca na ulicy Kup_se i napisał książkę "Za_dar_mo! to_bo_li_gar_dło!".Trzej krasnaleZa górami, za lasami, za dolinami,żyli sobie trzej krasnale, nie górale,trzech ich było, trzech z fasonem,dwóch wesołych, jeden smutny, bo miał ta żona była jędza no i bastamiała taki duży wałek jak do ciastai tym wałkiem, kiedy chciała,swego męża krasnoludka krasnalek taki chudy jak karteczka,nóżki rączki takie cienkie jak niteczka,ale ona uważała, że jest gruby,więc go jeszcze krasnalek zwałkowany w trumnie leży,że od żony wałka zginął nikt nie wierzy,gdy rodzinka w głos płakała,żona jędza jeszcze trumnę czarnym koniu Zorro, Zorro...emocji będzie sporo, sporo...bo w czarnej masce Zorro,po nocach mi się konia wsiada, wsiada...a w ręku błyszczy szpada, szpada...i za drzewami znika,bo taki jego Garsija, ...sija... od Zorra dostał w ryja, ryja...a czas wakacji mija, mija...powoli dzień po dniu...Ptaszek z ŁobzowaWyleciał ptaszek z Łobzowa,usiadł na rynku Krakowa,asa, tadarasa, asa, tadarasa,usiadł na rynku na tym rynku w Krakowiedomy stanęły na głowie,asa, tadarasa, asa, tadarasa,domy stanęły na zatańczyły raz, dwa, trzy,a ptaszek siedzi i patrzy,asa, tadarasa, asa, tadarasa,a ptaszek siedzi i kiedy się już napatrzył,to sam zatańczył raz, dwa, trzy,asa, tadarasa, asa tadarasa,to sam zatańczył raz, dwa, trzy!Jadą, jadą dzieci drogą (M. Konopnicka)Jadą, jadą dzieci drogą,siostrzyczka i brat,i nadziwić się nie mogą,jaki piękny się kryje biała chata,tu słomiany dach,przy niej wierzba rosochata,a w konopiach łąk mokrych bocian leci,żabkę w dziobie bociuś! krzyczą dzieci,a on Kla, kla, zagania owce siweBrysio - kundel wstrząsa bujną grzywęi do stajni żeńcy, niosą kosy,fujareczka gra,a pastuszek mały, bosychudą krówkę na rzece huczy z dalabiałe ciągną mgły,a tam z kuźni od kowalalecą złote polu, w sadzie brzmi piosenkaśród porannych ros,siwy dziad pod krzyżem klękapacierz mówi w wioską, jadą drogąsiostrzyczka i brati nadziwić się nie mogą,jaki piękny świat. Pani Zo, Zo, Zo. Pani Sia, Sia, Sia. Pani Zo, pani Sia, pani Zosia męża ma. A ten mąż, mąż, mąż, pije wciąż, wciąż, wciąż. Trochę wina, trochę wódki i od tego jest malutki. Przepił do, do, dom, przepił wó wó wóz, przepił dom, przepił wóz, żonę na patelni wiózł. A ta żo, żo, na, a ta na, na, na, a ta żo, a ta na, a ta żona dziecko ma. A to dzie, dzie, dzie, a te cko, cko, cko, a to dzie, a to cko, a to dziecko smoczek ma. A ten smo, smo, smo, a ten czek, czek, czek, a ten smo, a ten czek, a ten smoczek dziurę ma. A ta dziu, dziu, dziu, a ta ra, ra, ra, a ta dziu, a ta ra, a ta dziura plaster ma. A ten pla, pla, pla, a ten ster, ster, ster, a ten pla, a ten ster, a ten plaster watę ma. A ta wa, wa, wa, a ta ta, ta, ta, a ta wa, a ta ta, a ta wata nic nie ma! Dla starszych dzieci Pani Zo Zo Zo Pani sia sia sia Pani Zo pani sia Pani Zosia męża ma A ten mąż mąż mąż Bije wciąż wciąż wciąż Bije Cię, bije mnie, Bije nas obydwie. Dla starszych dzieci Pani Zo-zo-zo, Pani Sia-sia-sia, Pani Zo Pani Sia, Pani Zosia meża ma. A ten mąż, mąż, mąż, pije wciąż, wciąż, wciąż. A co? Trochę wina, trochę wódki i od tego jest malutki. Raz, dwa, trzy - wychodź ty. Dla starszych dzieci Pani Zo - zo - zo, Pani Sia - sia - sia, Pani Zo Pani Sia, Pani Zosia męża ma. A ten mąż, mąż, mąż, pije wciąż, wciąż, wciąż. A co? A … Do klaskania Pani zo zo zo pani sia sia sia pani zo pani sia pani Zosia męża ma a ten mąż mąż mąż pije wciąż wciąż wciąż trochę wina trochę wódki i od tego jest malutki trochę wódki trochę wina i zamienia się w pingwina. Do klaskania Pani Zo, Zo, Zo. Pani Sia, Sia, Sia. Pani Zo, pani Sia, pani Zosia męża ma. A ten mąż, mąż, mąż, pije wciąż, wciąż, wciąż. Trochę wina, trochę wódki i od tego jest malutki. Przepił do, do, dom, przepił wó wó wóz, przepił dom, przepił wóz, żonę na patelni wiózł. A ta żo, żo, na, a ta na, na, na, a ta żo, a ta na, a ta żona dziecko ma. A to dzie, dzie, dzie, a te cko, cko, cko, a to dzie, a to cko, a to dziecko smoczek ma. A ten smo, smo, smo, a ten czek, czek, czek, a ten smo, a ten czek, a ten smoczek dziurę ma. A ta dziu, dziu, dziu, a ta ra, ra, ra, a ta dziu, a ta ra, a ta dziura plaster ma. A ten pla, pla, pla, a ten ster, ster, ster, a ten pla, a ten ster, a ten plaster watę ma. A ta wa, wa, wa, a ta ta, ta, ta, a ta wa, a ta ta, a ta wata nic nie ma! Do klaskania Pani Zo Zo Zo Pani sia sia sia Pani Zo pani sia Pani Zosia męża ma A ten mąż mąż mąż Bije wciąż wciąż wciąż Bije Cię, bije mnie, Bije nas obydwie. Do klaskania Pani Zo-zo-zo, Pani Sia-sia-sia, Pani Zo Pani Sia, Pani Zosia meża ma. A ten mąż, mąż, mąż, pije wciąż, wciąż, wciąż. A co? Trochę wina, trochę wódki i od tego jest malutki. Raz, dwa, trzy - wychodź ty. Do klaskania Pani Zo-zo-zo, Pani Sia-sia-sia, Pani Zo Pani Sia, Pani Zosia meża ma. A ten mąż, mąż, mąż, pije wciąż, wciąż, wciąż. A co? Trochę wina, trochę wódki i od tego jest malutki. Raz, dwa, trzy - wychodź ty. Do wybierania

pani zo zo zo pani sia sia sia