podsłuch dla dziecka do przedszkola
5 rad dla rodziców przedszkolaka. Agnieszka Krakowiak pedagog 14 grudnia 2021. Wielu rodziców odczuwa lęk przed posłaniem dziecka do przedszkola. Obawy często wynikają z tego, że jest to dla nich całkiem nowe doświadczenie. Jak przełamać lęk, jak się nie denerwować i sprawić, by te dni, które są dla dziecka tak ważne, były
Adaptacja w przedszkolu jest procesem, w którym dziecko zapoznaje się z personelem i innymi maluchami, przyzwyczaja się do przedszkolnej rutyny, opanowuje panujące tam zasady. Adaptacja do przedszkola to także czas, który pozwala dziecku upewnić się, że może liczyć na rodziców – dotrzymują słowa, odbierają go o umówionej porze.
Wielu uchodźców przybywających do Polski decyduje się na włączenie swoich dzieci w polski system edukacji. W związku z tym pojawia się coraz więcej pytań, dotyczących zapisania dziecka do przedszkola, szkoły, uznania etapów nauki i przyporządkowania do konkretnej grupy wiekowej czy zapytań o egzamin maturalny.
Niezbędne ubrania w wyprawce do przedszkola. Wybór odpowiednich ubrań dla przedszkolaka jest równie ważny jak wybór plecaka i pojemnika na lunch. Dzieci potrzebują wygodnych i przewiewnych ubrań, które pozwolą im swobodnie się poruszać. Oto kilka rzeczy, na które warto zwrócić uwagę podczas wybierania ubrań dla Twojego dziecka.
Wybierając zegarek z GPS dla dziecka możesz zdecydować się również na model wodoodporny. Specjalna, wodoszczelna obudowa zabezpieczy urządzenie np. przed deszczem. Decydując się na inteligentny zegarek dla dziecka warto zadbać też o design, który przypadnie do gustu Twojej pociechy, a przede wszystkim - o wygodę. Zwróć uwagę na
nomor wa artis tik tok yang asli. Strona główna Prześlij do znajomego Forum dyskusyjne Pobierz banner Kontakt >> Kącik nauczycielski >> Bieżące artykuły i aktualności >> Słuchać, zrozumieć i nazywać Słuchać, zrozumieć i nazywać„Każde nowonarodzone dziecko jest "nie zapisaną kartą" i jedynie od jego rodziców, którzy są na początku życia dla każdej małej dziewczynki czy chłopczyka całym światem, zależy, czym ta czysta karta zostanie zapełniona.” Jeżeli chłopiec, czy dziewczynka jest wesoła, zainteresowana zabawą czy nauką oraz zna swoją wartość to znaczy, że otrzymali oni od swoich rodziców tyle ciepła, zrozumienia, cierpliwości i miłości, ile było im potrzeba. Ale zdarza się przecież często, że tak nie jest. Nie wszyscy rodzice są w stanie lub nie potrafią dać swojemu dziecku tego, czego ono oczekuje i co jest dla dziecka najlepsze. Dzieci, które przychodzą do przedszkola mają już za sobą pewien ukształtowany w mniejszym lub większym stopniu bagaż umiejętności nawiązywania kontaktów, bycia z innymi osobami, wyrażania uczuć, lęków. Są to doświadczenia nie zawsze zrozumiałe dla jego rodziców, a tym bardziej osób z dzieckiem nie związanych – nauczycieli. Potrzeba dużo czasu, aby poznać dziecko, aby je zrozumieć i wesprzeć jego działanie. Potrzebny jest nie tylko czas, obserwacja, wywiady z rodzicami, ale również bardzo pomocna jest wiedza z dziedziny analitycznej psychologii rozwojowej i mechanizmów, które motywują działania dzieci takich jak: opór, pragnienia, popędy, lęki, na początku swej drogi edukacyjnej spotykają nowe osoby, z którymi zostają bez rodziców. Jeżeli wcześniejsze doświadczenia separacji dziecka nie przebiegały prawidłowo, teraz zaczynają się problemy. Co to oznacza: jeżeli w wieku około dwóch lat któreś z rodziców nadmiernie przywiąże dziecko do siebie, proces separacji od rodziców będzie utrudniony. Jeżeli natomiast w wieku dwóch lat dziecko zacznie mówić o sobie „Ja”, oznacza to, że proces ten się rozpoczął. „Proces rozdzielenia się może być zaburzony z wielu powodów, ale wcześniej lub później przejawy tego zakłócenia będą widoczne. Jednym z nich jest to, że dziecko nie może przebywać bez matki... Każde dziecko, które rozpoczyna edukację przedszkolną, przeżywa pewien stres... Na ogół dziecko sobie z tym radzi. Jeżeli w pierwszym momencie płacze za mamą, to tylko oznacza, że jest do niej przywiązane... za chwilę pojawi się nowa zabawka, przyjdzie nowa pani, pogłaska po głowie, da lalkę, dziecko pobawi się nią w kącie... i w końcu przystosuje się do przedszkola... Natomiast, jeżeli dziecko ma zbyt duży lęk separacyjny, jego oddzielenie się nie jest wystarczające, to nie wypuści matki z przedszkola. Przyczepi się do niej, a gdy matka mimo to wyjdzie, ono nie ruszy się z kąta, nie wstanie, niby jest w tym przedszkolu, ale go nie ma.” Wrzesień to okres trudny również dla dzieci i rodziców. Trudniej będzie tym dzieciom, których rodzice do końca nie byli przekonani do przedszkola, do nauczycieli, ich metod, a przede wszystkim do tego czy ich dzieci w ogóle mają chodzić do przedszkola. Chwile wahania rodzica przy pożegnaniu z dzieckiem, odkładanie tego do końca czyli do szatni, a nawet sali przedłużają tylko proces adaptacji, a przede wszystkim dają dzieciom sygnał typu: „ skoro mama, tata tak długo się żegna i się boi, to i ja się boję”. Dzieci są bardzo dobrymi obserwatorami i bardzo szybko wątpliwości rodziców, strach przed rozstaniem, stawały się ich strachem i wątpliwościami. Aby dziecko mogło się prawidłowo rozwijać powinno doświadczać przyjemności i fascynacji. Dzięki fascynacji dziecko aktywnie poszukuje, działa, rozwija swoje zdolności i percepcję. Doświadczanie przyjemności – wg Freuda – zasada przyjemności – opiera się na dążeniu przez dziecko do natychmiastowego zaspokajania potrzeb. Dziecko uczy się w trakcie rozwoju, że nie może dostać wszystkiego od razu gdyż na swojej drodze napotyka różne zakazy, nakazy albo wymagania, czyli rzeczywistość. Zabiegi wychowawcze, jakie stosujemy wobec dziecka: zrób tak, jak należy, nie rób tego, ponieważ, nie wolno, nie ruszaj... nie zawsze odnoszą swój skutek. Są też często sytuacje kiedy typowe zabiegi wychowawcze nie wystarczają lub nie dają oczekiwanego rezultatu, więc tak nie należy robić. Najkorzystniej wtedy zamiast zwracania uwagi uświadomić dziecku, co ono robi i dlaczego to robi. Uświadomienie dziecku, że na przykład: jest złe na innych, dlatego zabrało im zabawkę powoduje wyjaśnienie przyczyn tego postępku i nie skazuje dziecka na złą jego ocenę. W przypadku dzieci płaczących słowa „nie płacz” powodują dodatkowy wybuch szlochu. Dobrze jest dać dziecku do zrozumienia iż my wiemy o tym, że jest mu smutno, jest bezradne i , chcemy mu pomóc. Często pod zachowaniem dzieci ukrytych jest bardzo dużo motywacji i konfliktów należy je tylko im uświadomić, a zmieni się też zachowanie dzieci. Chciałabym podkreślić, że zadania dorosłych nie kończą się w momencie, kiedy dziecko przechodzi do wspólnych zabaw z innymi dziećmi, ale istnieje potrzeba, aby dorośli wciąż byli blisko, by przeprowadzali mediacje w sprawie podziału i przywracali zasady fair play. Troskliwy nauczyciel winien wysłuchać problemy dziecka i je nazywać. Niedobrze jest, kiedy dziecku dzieje się krzywda, ale prawdziwa tragedia zaczyna się wtedy gdy nie ma ono takiej dorosłej osoby która by je ze zrozumieniem i współczuciem wysłuchała. Nie wszyscy nauczyciele potrafią przytulić płaczące dziecko, nie wszyscy potrafią zrozumieć jego lęk, smutek, rozczarowanie, a jedynie nieliczni są w stanie przyjąć jego złość. A zatem należy - słuchać dziecka i nazywać to, co pokazuje ono swym zachowaniem. Np.: "widzę, że jest ci bardzo smutno", gdy dziecko płacze, "chyba jesteś rozzłoszczony", kiedy jest się świadkiem agresywnych wypowiedzi dziecka, "to musiało cię bardzo zaboleć ...", "mam wrażenie, że jesteś zmęczony", "przyjemnie mi, gdy widzę ciebie uśmiechniętego!" rzeczą którą może zrobić nauczyciel jest empatyczne wysłuchanie dziecka i pozwolić mu odczuć, że to, co mówi jest ważne i poruszające dla niego. Oczywiście czasami potrzebne są jakieś porady, czy różnego rodzaju interwencje, lecz zazwyczaj taka właśnie życzliwa uwaga dorosłego jest dla dziecka czymś, czego potrzebuje ono najbardziej. Może dziecko przyzwyczai się do takiego sposobu nazywania różnych uczuć i stanów, nabierze zaufania, a także podzieli się tym, co czuje z nauczycielem, a tym samym odreaguje nagromadzone emocje. Dobry nauczyciel, tak jak dobry rodzic potrafi okazać swą troskę oraz ciepło, oraz jak umiejętnie zadbać o przestrzeganie przez swych podopiecznych obowiązujących norm. Dziecko powinno znać i rozumieć zasady, które obowiązują w grupie. A wychowawca powinien je konsekwentnie, a zarazem spokojnie egzekwować. Jeśli dziecko świadomie łamie jakieś reguły, nauczyciel może wówczas stanowczo powiedzieć, np.: "nie zgadzam się na... , widzę, że jest ci trudno z ..., ale umawialiśmy się, że ..., złości mnie, kiedy ty...", itd. Bardzo ważne jest, aby dziecko mogło odczuć iż mimo, że jakieś jego zachowanie wymaga poprawy, ono samo jest akceptowane i rozumiane przez swojego nauczyciela. Konsekwencja i stanowczość w postępowaniu sprawiają, że dzieci czują się z takim opiekunem bezpiecznie mając się, do czego odwołać i na nim się oprzeć. Nauczyciel może czerpać korzyści z takiego postępowania: nie musi ostro reagować w celu zachowania porządku, ponieważ dzieci obdarzają go szacunkiem i przestrzegają jego wymagania. Bycie spokojnym i rozważnym w różnych trudnych sytuacjach, z pewnością nie jest łatwe dla nauczyciela. Ale gdy ten jest świadomy przeżywanych emocji może nimi kierować i je kontrolować. Tylko w ten sposób może rozwiązywać budzące trudne uczucia konflikty. Dzieciom można powiedzieć: „Jestem zła, gdy tak się zachowujesz…”, „Nie lubię gdy tak robisz…”, „Jesteś dużym chłopcem i w przedszkolu możesz zostać bez mamy…”. „Gdy tak głośno płaczesz, to chcesz abym o tobie pamiętała i widziała cię…”Wiele można by mnożyć przykładów i opisywać różne zachowania dzieci. Ale najważniejsze jest by słuchać uważnie tego, co dzieci do nas mówią i co przy tym robią. Jeżeli dziecko płacze tzn., że dzieje mu się krzywda. Mówienie: nic się nie dzieje, już przestań płakać, to nic. jest bagatelizowaniem problemów dziecka. Zacznijmy my nauczyciele słuchać uważnie tego, co dzieci do nas mówią, a gdy jeszcze spróbujemy to zrozumieć i nazwać wiele przyjemniej i łatwiej będzie się nam pracowało!1 Kinga Chutkowska: Mini przewodnik po szkolnych D. Terakowska, Jacek Bomba, Być rodziną czyli jak budować dobre życie swoje i swoich dzieci, Kraków 2003r. góra powrót
Pozostałe ogłoszenia Znaleziono 4 837 ogłoszeń Znaleziono 4 837 ogłoszeń Twoje ogłoszenie na górze listy? Wyróżnij! Buty 30 kapcie papcie białą podeszwa na rzep do przedszkola Dla Dzieci » Buciki 10 zł Łódź, Bałuty dzisiaj 21:42 Plecaczek Fila do przedszkola idealny Dla Dzieci » Pozostałe dla dzieci 20 zł Brzostek dzisiaj 21:35 Buty trampki 25 adidasy półbuty dziewczęce buciki do przedszkola Dla Dzieci » Buciki 14 zł Świerklaniec dzisiaj 21:20 Śpiwór do przedszkola zestaw przedszkolaka do łóżeczka dla dziecka Dla Dzieci » Pozostałe dla dzieci 125 zł Gdynia, Mały Kack dzisiaj 21:18 Świnka Peppa dziecięcy plecaczek 3D do przedszkola dla przedszkolaka Dla Dzieci » Pozostałe dla dzieci 69 zł Kraków, Bieńczyce dzisiaj 21:11 Świnka Peppa plecak dziecięcy 3D do przedszkola na wycieczkę spacer Dla Dzieci » Pozostałe dla dzieci 69 zł Warszawa, Mokotów dzisiaj 21:10 Świnka Peppa plecak dziecięcy 3D do przedszkola na wycieczkę spacer Dla Dzieci » Pozostałe dla dzieci 69 zł Poznań, Dębiec dzisiaj 21:10 Pościel / kołdra do przedszkola Dla Dzieci » Pozostałe dla dzieci 15 zł Choroszcz dzisiaj 21:00 Plecak z kangurkami do przedszkola dla 3 - 4 letniego dziecka Dla Dzieci » Akcesoria dla niemowląt 20 zł Częstochowa, Lisiniec dzisiaj 20:57 kocyk, kołderka z wypełnieniem do przedszkola Dla Dzieci » Pozostałe dla dzieci 15 zł Opole dzisiaj 20:55 Worek na buty strój Roblox worek do szkoły przedszkola Dla Dzieci » Pozostałe dla dzieci 20 zł Pieszyce dzisiaj 20:54 Mały plecak do przedszkola Dla Dzieci » Pozostałe dla dzieci 15 zł Kielce dzisiaj 20:53 Pościel do przedszkola Dla Dzieci » Pozostałe dla dzieci 50 zł Białystok, Nowe Miasto dzisiaj 20:47 Ręcznik do rąk przedszkola BOB BUDOWNICZY 30x50 bawełna prezent Dla Dzieci » Pozostałe dla dzieci 12 zł Kostrzyn dzisiaj 20:43 Pluszowy plecaczek ŻYRAFKA do przedszkola plecak dla dziecka Dla Dzieci » Pozostałe dla dzieci 69 zł Wrocław, Psie Pole dzisiaj 20:40 SPODNIE jesnasowe zwężane dla chłopca stan idealne przedszkole Spodnie i spodenki » Spodnie 14 zł Kraków, Bieżanów-Prokocim dzisiaj 20:39 BLUZA dresowa cieplejsza szara dla chłopca do przedszkola polar Ubranka dla chłopców » Bluzy 8 zł Kraków, Bieżanów-Prokocim dzisiaj 20:39 BLUZKA podkoszulek z reniferem dla chłopca do przedszkola Ubranka dla chłopców » Bielizna 8 zł Kraków, Bieżanów-Prokocim dzisiaj 20:39 SPODNIE dresowe disney Myszka MINNIE cool club do przedszkola Odzież niemowlęca » Spodnie i spodenki 12 zł Kraków, Bieżanów-Prokocim dzisiaj 20:38 PANTOFLE paputki papucie z pająkiem do przedszkola dla chłopca Dla Dzieci » Buciki 20 zł Kraków, Bieżanów-Prokocim dzisiaj 20:38 BLUZKA szara race FORMUŁA auto podkoszulek dla chłopca do przedszkola Ubranka dla chłopców » Bielizna 8 zł Kraków, Bieżanów-Prokocim dzisiaj 20:38 Przedszkole dla dzieci od 2 do 6 lat. Dla Dzieci » Pozostałe dla dzieci 800 zł Szczecin, Centrum dzisiaj 20:36 Tablo klasowe szkolne przedszkole Prezent koniec roku dla wychowawcy Dla Dzieci » Pozostałe dla dzieci 200 zł Warszawa, Ochota dzisiaj 20:30 Kapcie pantofle buciki domowe do przedszkola befado 24 Dla Dzieci » Buciki 29 zł Kraków, Bronowice dzisiaj 20:29 Do przedszkola, na podwórko Dla Dzieci » Buciki Zamienię Wrocław, Fabryczna dzisiaj 20:28 Komplet do przedszkola Dla Dzieci » Pozostałe dla dzieci 50 zł Gdynia, Leszczynki dzisiaj 20:20 Kapcie do przedszkola Dla Dzieci » Buciki 16 zł Prószków dzisiaj 20:13 Pościel do przedszkola 150x100 cm Dla Dzieci » Pozostałe dla dzieci 10 zł Suwałki dzisiaj 20:13 Kołderka do przedszkola Dla Dzieci » Pozostałe dla dzieci 54 zł Wejherowo dzisiaj 20:08 Nowe granatowe trampeczki z gumeczka np do przedszkola rozm 28 Dla Dzieci » Buciki 10 zł Myszków dzisiaj 20:07 Letnie leginsy kolorowe rozmiar 104 do przedszkola Spodnie i spodenki » Legginsy 25 zł Kraków, Stare Miasto dzisiaj 20:00 Plecak plecaczek do przedszkola cars auta macqueen zygzak Dla Dzieci » Pozostałe dla dzieci 15 zł Wadowice dzisiaj 19:59 Leginsy kolorowe do przedszkola 110-116 wiosna Spodnie i spodenki » Legginsy 25 zł Kraków, Stare Miasto dzisiaj 19:59 Letnie leginsy 110-116 turkus kwiaty motyle do przedszkola Spodnie i spodenki » Legginsy 25 zł Kraków, Stare Miasto dzisiaj 19:56 Letnie leginsy w motyle różowe 110-116 do przedszkola Spodnie i spodenki » Legginsy 25 zł Kraków, Stare Miasto dzisiaj 19:54 Pluszowy plecaczek PSZCZÓŁKA do przedszkola plecak dla dziecka Dla Dzieci » Pozostałe dla dzieci 69 zł Wrocław, Psie Pole dzisiaj 19:54 Plecak nowy do przedszkola 30x24cm dladziewczynki Dla Dzieci » Pozostałe dla dzieci 15 zł Bydgoszcz dzisiaj 19:53 Wiosenne bardzo wygodne buty idealne do przedszkola Dla Dzieci » Buciki 18 zł Bielsko-Biała dzisiaj 19:47 Kapcie szkolne przedszkole rozmiar 28 Dla Dzieci » Buciki 10 zł Warszawa, Ursynów dzisiaj 19:42
Forum > Dyktafon u przedszkolaka Autor: przedszkolanka 10:09 Dyktafon u przedszkolaka Jestem młodą nauczycielką,która nie ma jeszcze dużego doświadczenia w pracy z dziećmi. Mam w swojej grupie chłopca, który chodzi do przedszkola od lutego. Dziecko rok wcześniej chodziło już do przedszkola, ale ponieważ miało problemy z mową rodzice przestali je puszczać do przedszkola, zamiast tego zaczeli leczyć je w specjalnej poradni. Dziecko ma problemy z jąkaniem się. Teraz widać znaczą poprawę. W tym miejscu pojawia się pewien problem rodzice dają dziecku do przedszkola dyktafon i wszystkie rozmowy oraz zajęcia są nagrywane na dyktafonie. Rodzice twierdzą, że muszą wiedzieć jak dziecko mówi kiedy nie jest kontrolowane przez nich. Nietety ja czuję się zestresowana, bo każdą swoją wypowiedź muszę pinlować, co jest bardzo trudne przy dużej ilości dzieci. Mam pytanie Do Was co myślicie o tej całej sytuacji czy powinnam pozwolić na nagrywanie się, czy może kategorycznie nie godzić się. Napiszcie jak uzasadnić to rodzicom. wyślij odpowiedź Autor: Agata 16:17 dyktafon??? Jako mama i pedagog (narazie w stanie spoczynku) bardzo Pani co najmniej dziwna sytuacja. Oczywiscie, ze nauczyciel stara sie mowic do dzieci poprawną polszczyzną, ale jest to jezyk mowiony, ktory nie jest językiem literackim i analizujac go zawsze mozna znalezc błędy. Moze rozmowa z dyrekcją? Moze ustali Pani z rodzicami, ze bedziecie wyrywkowo nagrywac, kilka minut w czasie zajęc, kilka w czasie spontanicznej zabawy itp. Nie wyobrazam sobie, ze bym byla ciagle nagrywana, to jak praca na podsłuchu... wyślij odpowiedź Autor: Anna 16:40 Odp:Dyktafon u przedszkolaka Ja myślę, że zaszło nieporozumienie. Nauczycielka chyba nie do końca zrozumiała intencje rodziców. Z postu Pani wynika, że rodzice chcą mieć nagranie mowy dziecka, a nie Pani. Proponuję tak: często organizować sytuacje edukacyjne tak, aby chłopiec mógł/chciał wypowiadać się i wtedy nagrywać. Rodzice będą mieli znakomity materiał porównawczy mowy swojego dziecka. Jestem pewna, że o to własnie im chodziło. Dla pewności proszę poprosić rodziców o wyjasnienie sytuacji i ustalenie zasad współpracy w tej kwestii. wyślij odpowiedź Autor: Nauczycielka Przedszkola 07:08 Co to ma być??? Nie rozumiem po co ci rodzice nagrywają "dzień" przedszkolaka? czy wogóle przy dzisiejszym "zapędzeniu" tego świata są w stanie odsłuchać po powrocie z pracy (a może nie pracują i słuchają całymi dniami?) 10-godzinny materiał (niekoniecznie najlepszej jakości , pełen hałasów naturalnych dla świata dzieci przebywających w grupie)???Niesamowite. Współczuję pani. wyślij odpowiedź Autor: martucha 17:19 dziwne "Nietety ja czuję się zestresowana, bo każdą swoją wypowiedź muszę pinlować, co jest bardzo trudne przy dużej ilości dzieci." urocze...tzn przy duzej ilosci dzieci co zdaza sie pani powiedziec czego dorosla osoba nie powinna slyszec? sama wolalbym byc nie nagrywana - pracuje z dziecmi - ale bynajmniej nie dlatego ze mowie cos w nerwach do dzieci a czego sie wstydze przy doroslych wyślij odpowiedź Autor: Marcin 16:35 ? Rejestrowanie zachowania, wypowiedzi w pracy jest możliwe o ile pracodac przy podpisywaniu umowy powiadomi o tym wpozostałym przypadku jest niedopuszczalne. wyślij odpowiedź Autor: miwues 20:24 Piszesz o Kodeksie pracy, a on tu ma znaczenie drugorzędne. Nie mamy tu do czynienia z rejestracją rozmów pracownika przez pracodawcę. Tutaj taka rejestracja jest niedopuszczalna z powodów metodycznych: obecność urządzeń rejestrujących dźwięk uniemożliwia nauczycielce nawiązanie autentycznych, głębokich relacji osobowych z wychowankiem. wyślij odpowiedź Autor: nauczycielka 15:29 Dyktafon u przedszkolaka Bardzo współczuję młodej nauczycielce, pierwszy raz spotkałam się z czymś takim. Od wielu lat pracuję w przedszkolu, ale nie wyobrazam sobie sytuacji ,zeby dziecko przychodziło do przedszkola z dyktafonem, następnym krokiem pewnie będzie kamera. Według mnie rodzice w ten sposób chcą kontrolować nauczycielkę i czekać na jakiś błąd z jej strony. Uwazam, ze nie na miejscu sa słowa "martuchy"a właściwie łapanie za słówka i kto to pisze także nauczycielka, która uważa się chyba za ideał nie popełniający zadnych potrafią być okropni i nie wiadomo , które słowo może im się nie spodobać, a ta biedna dziewczyna czuje się cały czas kontrolowana. Dla mnie to zwykłe szpiegostwo i radziłabym domagać się zakazu takich praktyk przez rodziców. Dla mnie jest zwykły brak zaufania i brak szacunku. wyślij odpowiedź Autor: kt 21:25 dziwne u nas dyrekcja nigdy by sie na takie cos nie zgodzila wyślij odpowiedź Autor: tomcug 08:47 Odp:dziwne Ja również nie widzę sensu takiej działalności. Rozumiem, że po południu rodzice spędzają długie godziny na odsłuchaniu nagrania - i na tym ma polegać pomoc dziecku? Może lepiej przeznaczyć te godziny na wspólne spędzanie czasu, zabawę, kontakty, terapię? A w ogóle to dyrekcja została powiadomiona o takich praktykach ze strony rodziców? Wyraziła zgodę? Czy może jest to samodzielna inicjatywa i tylko Ty o tym wiesz? U nas też by to nie przeszło. Gdyby rodzic chciał mógłby od czasu do czasu uczestniczyć bezpośrednio w zajęciach, aby obserwować swoje dziecko, ale coś takiego....Ja nie mam nic do ukrycia, jeśli chodzi o kontakty z dziećmi, zresztą moja sala jest obok gabinetu dyrektorki i ona bardzo często mówi, że właściwie to wie, co się u mnie dzieje i jak wyglądają moje relacje z dziećmi. Twierdzi, że potrafię nawiązać więź z każdym dzieckiem, świetnie się nimi dogaduję i porozumiewam a mimo to nie wyobrażam sobie takiej sytuacji jak opisana wyżej. Są pewne granice, których się nie przekracza, nawet w imię dziwnie pojętego dobra dziecka. wyślij odpowiedź Autor: Nauczyciel przedszkola 10:39 aparaty A co powiecie na to, że u mnie w dniu zabawkowym dzieci przynoszą zabawkowe aparaty fotograficzne, które robia prawdziwe zdjęcia i nagrywaja prawdziwe filmy z dźwiękiem? wyślij odpowiedź Autor: tomcug 19:39 Odp:aparaty u nas też tak było - dzieci zaczęły przynosić prawdziwe komórki, świecące miecze (?????????)co dosłownie wzbudziło moją grozę, ale do czasu. Na zebraniu z rodzicami wspólnie ustaliliśmy, jakiego typu zabawki to mogą być i poprosiłam, aby każdy przestrzegał wspólnie ustalonych zasad, w przeciwnym wypadku taki dzień zabawki przestaje mieć jakikolwiek sens. Oczywiście dzieci i rodzice próbowali przeforsować swoje racje pojawiając się w drzwiach z przeróżnymi cudami, ale ja zdecydowanie prosiłam, aby zabrać to do domu i odwoływałam się do przyjętych zasad. Teraz już nie mam takich problemów. wyślij odpowiedź Autor: mama przedszkolaka 20:30 dyktafony, aparaty Nie pozwoliłabym mojemu synowi wziąć takiej zabawki do przedszkola. Myślę też, że każdy skuteczny w działaniu nauczyciel poradzi sobie z takim problemem. wyślij odpowiedź Autor: Beata 16:37 Odp:aparaty Jak czytam to dziwie się bezradności nauczycielek. Moja grupa w piątek ma dzień kiedy mogą przynosić zabawki. Jednak jest to tylko moja dobra wola i w kazdej chwili mogę zrezygnować z tego. Ale wiem jak dzieci lubią ten dzień i nie mam serca, aby pozbawić ich tej rodzice wiedza,ze ja za te zabawki nie odpowiadam i jeśli ktoś komuś coś popsuje to niestety ja nie ponoszę przynoszą maskotki małe samochodziki, bobaski itp. Nie wolno przynościć pistoletów,łuków nic co kojarzy się z przemocą. Rodzice sa naprawdę mądrzy i nie było przypadku, aby przyniosły aparaty, dyktafony. A gdyby coś takiego się zdarzyło ja nie pozwolę wnieść tego na dzieci odpowiadam ja i to ja ustalam reguły. A co do wpisu nauczycielki, która twierdzi,że dziecko ma dyktafon , bo rodzice chcą słyszeć jak mówi kiedy nie jest przez nich kontrolowane. No dobrze na zajęciu z mowy z matematyki może być. Ale jak ma się do tej mowy gimnastyka, zajęcia z plastyki, czy kiedy siedzą przy posiłku i musi być cicho. Na zajęciu jeśli by to było zalecenie logopedy zgodziłabym się, ale musiałoby być zalecenie. Ale jeśli to tylko wymysł rodziców to dyktafon znalazł by się w szafce i nie byłoby my odpowiadamy za dzieci i my decydujemy co dziecko ewentualnie może przynieść do przedszkola. Jeśli mają to być zabawki to muszą być bezpieczne i nie kojarzyć się z nas dzieci w przedszkolu nie maja pistoletów, mieczy, czołgów i nie pozwalamy im się bawić w "wojnę" wyślij odpowiedź Autor: tomcug 19:25 Odp:Odp:aparaty Beato, żeby było jasne. To, że napisałam o mieczach nie znaczy, że wyraziłam zgodę na zabawę taką zabawką. "Zarekwirowałam" ją i oddałam matce podczas odbierania dziecka z przedszkola tłumacząc dlaczego nie pozwalam bawić się takimi psudozabawkami. Sadzę, że w każdym przedszkolu jest zakaz zabawy w "wojnę" i nawet nie widziałam potrzeby pisania tego, gdyż uznałam za naturalną i oczywistą rzecz. Oczywiście na początku roku szkolnego dzieci próbują czasem skonstruować z klocków jakiś gadżecik i po cichu mierzą w siebie, ale jest to tłumione w zarodku. Konsekwencja się opłaca, po pewnym czasie nawet do głowy im nie przyjdzie zorganizowanie takiej zabawy. Wszystko zależy od tego, na ile pozwolimy dzieciom i jeśli czegoś zabraniamy to tłumaczymy, dlaczego. wyślij odpowiedź Autor: Hildegarda 00:22 Hildegarda Dyktafon - źle przeszkadza w nawiązaniu relacji. Miecze, pistolety itp. - oj Ministerstwo Obrony Narodowej będzie się gniewało na ten zakaz, jak dziecko bawi się w wojnę to potem lepszy żołnierz z niego wyślij odpowiedź Autor: MAma 10:18 Odp:Hildegarda Teraz nie ma obowiązku służby wojskowej,a po drugie nie każde dziecko marzy o byciu żołnierzem ! wyślij odpowiedź Autor: iwona 01:06 ??? a ja myslę ze rodzice dają dzieciakowi dyktafon nie dlatego zeby sprawdzic jak mówi dziecko podczas zajęc w przedszkolu tylko sprawdzają w jaki sposób jest traktowane przez opiekunów ! byc moze problem z mowa -jąkanie powstało na skutek duzego stresu ,mogło byc zle traktowane w poprzednim przedszkolu i rodzice sie obawiają ze sytuacja sie powtórzy ale to tylko moja teoria. nawiasem mówiąc to nie głupi pomysł z tym dyktafonem bo wielu rodziców zastanawia sie nie raz ..dlaczego dzieci nie chcą chodzic do przedszkola?dlaczego budza sie w nocy z płaczem?dlaczego zaczynaja sie jąkac lub w ogóle przestaja mówic ,zamykaja się w sobie etc gdyby chociaz jeden dzien przedszkolaka byl nagrany na dyktafon to by pewnie nie jeden rodzic zabrałby dziecko z przedszkola,nie czarujmy się nie wszystkie dzieci są tak"super taktowane" przez wychowawców i swoich rówiesników z grupy. wyślij odpowiedź Autor: Miki 11:17 Miki Z tymi rodzicami jest coś nie tak. Jak to dziecko może funkcjonować jeśli ma urządzenie rejestrujące jego mowę. Intencje, zachowanie rodziców są absurdalne i mogą zaszkodzić temu dziecku. Jakie są powody ich zachowania? Jedynak, chora miłość do dziecka, nadmiar czasu i bujna wyobraźnia. Dlaczego dyrektor placówki nie reaguje? Opinia psychologa to konieczność. Gdzie takie absurdy mają miejsce gdzie rodzic ma więcej do powiedzenia niż nauczyciel. Opinia specjalisty nie jest ważna i dochodzi do takich sytuacji. Jeśli dyktafon to rodzic przedstawia opinie psychologa odnośnie dziecka. wyślij odpowiedź Autor: Beata 17:54 Miki Gdyby któreś z moich wychowanków przyniosło dyktafon to sprzęt ten wylądował by w szatni. O tym co dziecko może przynieśc do przedszkola decyduje nauczyciel a rodzic musi sie taki jesen dzień kiedy dzieci moga przynieśc zabawkę, ale wyłącznie zabawkę. Nie spotkałam się jeszcze z taka głupota rodzica w swojej wypowiedź Miki w 100 %. Dyrektor tej placówki powinien zmienic zawód. wyślij odpowiedź Autor: Klops Wujaszku 10:54 A ja mam problem z religią w przedszkolu. Dyktafon może być rozwiązaniem. Sam niewierzący - mam zamiar dać dzieciom wybór w kwestii religii. Nie zabronię więc dzieciom uczęszczania na lekcje Katolicyzmu. Mam jednak obawy czy nie zostaną poddane zbyt mocnej indoktrynacji. Chcę wiedzieć, o czym i jak się na takich lekcjach mówi. Skoro nie mam do wyboru religioznawstwa czy kulturoznawstwa - wybieram dyktafon. wyślij odpowiedź Autor: jasiu 18:13 tylem do dziecka "Moja grupa w piątek ma dzień kiedy mogą przynosić zabawki. Jednak jest to tylko moja dobra wola" widze tutaj postawe typu tylem do dziecka, tylem do rodzica, Jak nauczycielka jest w porzadku, to nie musi sie obawiac nagrywania wyślij odpowiedź Autor: Donata 18:52 tylem do dziecka A gdzie zaufanie do nauczyciela? Dla mnie to zwykłe chamstwo dawać dziecku dyktafon. Moze zacznijmy się tak wszyscy nagrywać, w pracy, w kolejkach, w kosciele a nóz cos wyłapiemy i podamy kogos do sadu. Paranoja i głupota. Niech rodzice, którym przyjdzie to do głowy spojrza tak obiektywnie na siebie, na swoje zachowania, język którym posługuja sie przy dziecku , bo dzieci bardzo chętnie opowiadaja w przedszkolu co mama robiła, jak krzyczała, jak kłóciła sie z tatą, jak po wizycie gosci chwiała sie na nogach itp, itd. Na pytanie do dziecka "skad znasz takie brzydkie słowa " dzieci zazwyczaj odpowiadaja "mama tak mówi do taty, czy odwrotnie" W ubiegłym roku chłopiec opowiadał jak to tata bił mamę, jak pijana mama spadła ze schodów i tak długo póxnije leżała. A moze tak kochani rodzice nagrajcie te scenki z waszego zycia i podrzućcie nam do przedszkola. wyślij odpowiedź Autor: mama przedszkolaka 13:00 Donata Ciekawa jestem jak pani reaguje w sytuacji, na żywo, kiedy dziecko opowiada takie rzeczy? I co pani robi, aby dziecku pomóc? Pisać o dramatach dzieci z nieskrywaną satysfakcją? Tak nie można. Poza tym na przekleństwa dzieci nie reaguje się pytaniem "skąd znasz takie słowo?". Nie lepiej powiedzieć: nie mów tak, tak nieładnie. wyślij odpowiedź Autor: Agnieszka Z 23:38 Nagrywanie w przedszkolu Drogie mamy ja zakupiłam urządzenie do nagrywania dźwięku za 150zł w . Panowie poinformowali mnie że mogę się narazić na konsekwencje prawne ale dobro dziecka było dla mnie ważniejsze. Gdybym nie miała podstaw to bym tego nie zrobiła a tak okazało się że jedna z Pań znęcała się psychicznie nad dziećmi i wyleciała z pracy. wyślij odpowiedź Autor: Ewka 22:22 Nagrywanie w przedszkolu. Wiesz co kobieto za takie rzeczy powinnas wyladowac w wiezieniu. Zycze ci aby ktos ci kiedys tsk samo zrobil i zeby cie wywalili z pracy na zbity pysk. wyślij odpowiedź Autor: Agnieszka 09:27 Odp:Nagrywanie w przedszkolu. Ewka, ale skoro przedszkolanka się znęcała to chyba dobrze, że ją nagrała. Moje dziecko miało straszną przygodę z przedszkolanką, która tak krzyczała, że w całej szkole wszyscy narzekali. rzucała czym popadło. Ja moje dziecko przeniosłam i miało świetną przedszkolankę a dyrektor, któremu kilka mam zgłaszało problem mówił, że musi dopracować do emerytury. Nie miałam dyktafonu, telefonu dziecku do przedszkola się nie dawało. Nie każdy powinien pracować z dziećmi, każdy natomiast może skończyć pedagogikę i dostać się do pracy w przedszkolu. Wiesz jak zmieszana była przedszkolanka, gdy z kilkoma mamami umówiliśmy się, że podsłuchamy czy dzieci mówią prawdę. Przy mamach anioł a z dziećmi demon. Agnieszko Z zrobiłaś kawał dobrej roboty i uratowałaś dzieciom zdrowie, w końcu ONE najważniejsze. wyślij odpowiedź Autor: Agnieszka 09:29 Odp:Nagrywanie w przedszkolu Dodam, że moje dziecko młodsze w 1szej klasie miało taką nauczycielkę, że teraz też ma problemy, bo dzieci zaczęły nagrywać na polecenie mam... I bardzo dobrze. wyślij odpowiedź Autor: Agnieszka 09:33 Odp:Odp:Nagrywanie w przedszkolu Tzn, moje jest w 3kl, już. Do nauczycielki do domu chodzi bo ma świetną, ale zdarzają się przypadkowi ludzie w tym zawodzie i skoro 25dzieci sie żali, bolą je brzuchy z nerwów, nie śpią w nocy to co, zostawić to, byleby nauczyciel miał pracę? Do klasy, w której uczyła ta pani rodzice nie chcieli zapisywać dzieci. Dziś podobno nie pracuje dzięki właśnie rodzicom. wyślij odpowiedź góra powrót
Jak ubrać dziecko do przedszkola? Nie raz zaliczyłam ubraniową wtopę mojego dziecka w przedszkolu. I nie chodzi tu o gryzące się kolory! :) Zanim wprowadziłam w naszą codzienność tych 5 prostych zasad, wtopa goniła wtopę. Dziecko mi się na zmianę przegrzewało lub marzło, no i marudziło, oj marudzeniu nie było końca! Znacie to?Pamiętam jak kiedyś założyłam Tosi na cienką bluzkę z długim rękawem jesienną kurtkę, do tego oczywiście szalik i czapkę, bo jakoś tak mi było zimno… (zapomniałam, że dzieci mam wybitnie zimnolubne, po tatusiu ;) ) Rano było to ok, ale potem? Wyobraźcie sobie dzieciaki biegające po placu zabaw w samych bluzach i mojego malucha opatulonego w to wszystko co miało rano. Jasne, panie trochę przesadziły, ale i ja się nie popisałam. Teraz ubierając dziecko do przedszkola kieruję się zasadami, które minimalizują ryzyko wpadek ;)1. Zawsze bluza!Choćby na dworze było +30 stopni, choćby dziecko miało na sobie odpowiednio ciepłą bluzkę, daję mu do przedszkola bluzę, którą zawsze zostawiamy w szatni. Po co? Ano, właśnie po to, by zapobiec sytuacji, o której wspomniałam przed chwilą, gdy za zimno na samą bluzkę, a za ciepło na kurtkę. Bluza lub sweterek bardzo się przydaje, zarówno gdy się ociepla jak i schładza. Ale po co dziecku bluza przy +30 stopniach? Przekonałam się o tym całkiem niedawno. Gdy dziecko dostaje w przedszkolu gorączki albo po prostu gorzej się poczuje, może zrobić mu się bardzo zimno. Wtedy bluza bardzo się przydaje i dziecku łatwiej jest poczekać na przyjazd Na dole wpisu znajdziecie kilka fajnych bluz w dobrych cenach!2. Ubrania, w których nie jest za ciepłoZarówno w żłobkach, jak i w przedszkolach niestety zwykle jest bardzo ciepło i nie ma to większego związku z porą roku. Poza tym dzieci są w ciągłym ruchu, bawią się, biegają, skaczą. O przegrzanie nietrudno. Zauważyłam, że odkąd ubieram córkę lżej do przedszkola, rzadziej łapie katar i lepiej się czuje. Z natury jestem zmarźluchem, więc trochę dziwnie się czuję, gdy wiem, że ona w przedszkolu jest w bluzce z krótkim rękawkiem, a ja w domu w swetrze, ale cóż, skoro jej tak dobrze…3. Na cebulkęZawsze staram się ubierać dzieci warstwowo. Łatwiej zdjąć lub założyć jedną warstwę, niż całkowicie przebierać dziecko, zwłaszcza w przedszkolu. Podstawą takiego ubierania są dla mnie PODKOSZULKI. Serio, uwielbiam ten wynalazek! Oprócz miesięcy letnich, moja córka pod bluzką z krótkim rękawem, długim, czy sukienką zawsze ma na sobie jeszcze podkoszulek. Dzięki temu nie marznie i nie ma pleców na wierzchu, gdy luźna bluzka się noc, pod piżamkę też zakładam jej podkoszulek – mam wtedy pewność, że będzie jej ciepło. Bo kołdra to wróg nr. 1, Ubrania, które wspierają samodzielność dzieckaŻadnych guzików w sweterkach, sznurówek w butach i suwaków w spodniach, póki dziecko nie nauczy się ich sprawnie obsługiwać. Żadnych ciasnych bluzek, golfów, guziczków na plecach i sztywnych, drapiących materiałów. Ubrania mają być wygodne oraz łatwe do zdjęcia i założenia, gdy dziecko przebiera się na rytmikę lub do przedszkolnej drzemki. Dla przedszkolaka ważniejsza i lepsza jest duma z tego, że samodzielnie zdjęło dresowe spodenki, niż to, że modnie wygląda w dżinsach! Sama staram się ładnie ubierać córkę, ale nigdy nie w opozycji do już historię o tym, jak dziecko zsiusiało się w majtki, bo nie było w stanie odpiąć guzików i suwaka w spodniach… Niestety, panie w przedszkolu nie zawsze są w stanie natychmiast pomóc każdemu dziecku. Lepiej nie fundować dziecku takich atrakcji i kupować mu ubrania dostosowane do jego wieku i Ubrania, których nie żal zniszczyćTen argument często pojawia się w rozmowach między mamami i zwykle się sprawdza. Warto pamiętać o tym, że w przedszkolu dzieci bawią się czasem bardzo intensywnie i może się zdarzyć, że ubrania się zniszczą. Jednak… u nas ani razu nie doszło do takiej sytuacji, ba, w przedszkolu ubrania się dużo mniej brudzą niż w domu. Nie wiem skąd ta różnica :) Chyba w przedszkolu nauczycielki bardziej pilnują zakładania fartuszków do prac plastycznych i zwracają dzieciom uwagę przy jedzenie. W domu pod tym względem mamy „wolną amerykankę” i ubrania brudzą się wygląda u nas wybór ubranek do przedszkola? Gdzie się wybrać na zakupy?Dzień zaczynam od sprawdzenia prognozy pogody. Na jej podstawię mówię Tosi, jakie ubranka może założyć, np. ostatnio:„Możesz wybrać rajstopki i spódniczkę lub legginsy, a do tego bluzkę z długim rękawem”. Szczegółowy wybór ubrań pozostawiam jej. Nie martwię się tym, jaką bluzkę sobie dobierze do spodni lub spódnicy, bo po pierwsze, to jeszcze dziecko, nie wszystko musi idealnie do siebie pasować, a po drugie, na etapie kompletowania jej garderoby przy zmianie rozmiaru staram się kupować takie rzeczy, które będą się dobrze przykład takie zestawy:Ubranka dla dzieci wyszukane na pasuje też tak:Dużą wagę przykładam do jakości ubrań. Mam dwie córki, więc tym bardziej zależy mi na tym, żeby ubrania były wytrzymałe, nie traciły fasonu i kolorów oraz nie mechaciły się. Myślę, że jeszcze długo Helenka nie będzie marudziła, że chodzi w ciuszkach po siostrze ;)Najchętniej i najczęściej robię zakupy online. Ostatnio bardzo polubiłam wyszukiwarkę modową Znacie ją? Dla mnie to była zupełna nowość! W jednym miejscu mam aktualne oferty ponad kilkuset sklepów online. Po kliknięciu na wybrany produkt jesteśmy przekierowywani do odpowiedniego sklepu, gdzie możemy dokonać tej pory było tak, że wchodziłam na kilkanaście stron różnych marek, szukałam okazji, porównywałam ceny, za każdym razem ustawiając odpowiednie filtry. Na Domodi, szukając np. bluzy do przedszkola, ustawiam filtr tylko raz i wyskakują mi odpowiednie produkty wielu to tak:Ustawione filtry to: bluza z kapturem, dla dziewczynki, rozmiar 110, do 50 złBluzy dla dziewczynek znajdziecie TUTAJ, a dla chłopców tu kolejna porcja inspiracji dla dziewczynek:Te zestawy też skompletowałam na z długim rękawem – KLIKLegginsy – KLIK, spodnie – KLIKMożemy dodać inne filtry jak np. darmowa dostawa, tylko wyprzedaże, kolor, materiał, wzór, a także przeglądać oferty konkretnych sklepów. Jaka to oszczędność czasu! Dzięki Domodi odkryłam też kilka nowych marek, których wcześniej nie znałam i przypomniałam sobie o starych ;) Korzystanie z tego serwisu jest banalnie proste i intuicyjne zarówno na komputerze, jak i na aplikacji mobilnej. Oprócz ubrań i akcesoriów dla dzieci (dla niemowlaków też!) są tam również kolekcje dla kobiet i ubieranie dzieci do przedszkola, żłobka, a pewnie i szkoły jest ważną cegiełką do budowy odporności, rzadszego chorowania, ale i swobody, pewności siebie, którą daje samodzielność i wesoła zabawa w wygodnych ubraniach. Odkąd w pełni wdrożyłam w życie tych 5 prostych zasad, poranki mijają nam spokojniej, bo zostawiam córce dużo swobody w wyborze stroju. Warto o tym pamiętać już na etapie kompletowania dziecięcej wpisu jest Domodi
#ANTYPORADNIK RODZICIELSKIPrzyszła jesień, niestety wraz z nią rozpoczął się sezon chorobowy. Jeszcze niby wszyscy udają, że cieszy ich zbieranie kasztanów, żołędzi i liści oraz rzeźbienie z nich paszczaków zwanych szumnie ludzikami ;) Za chwilę jednak wszyscy, bez wyjątków, będziemy walczyć z glutem do pasa i rotawirusami. Na infekcyjnej loterii podwójne szanse mają wszyscy ci, których dzieci uczęszczają do placówek typu żłobek czy przedszkole. Wiadomo, że nikt nie lubi sytuacji, kiedy na 10 umówił się do fryzjera czy kosmetyczki, ewentualnie musi iść do roboty, a rano dziecko budzi się powiedzmy zakatarzone. Co tu robić? Choć większość rodziców z wypychaniem chorych dzieci do przedszkoli radzi sobie znakomicie, postanowiłam napisać taki króciutki przewodnik dla tych kilku sierot, które dopiero zaczynają swoją przygodę z tematem lub po prostu, z sobie tylko znanych powodów, nie ogarnęły jeszcze takie trzy podstawowe myki – techniki, które zna każdy rodzic przedszkolaka:NA ZAKRZTUSZENIEWchodzimy do żłobka/przedszkola, a dziecko jak na złość, oczywiście, jakby nie mogło wybrać sobie innej chwili na wyplucie płuc – kaszle jak stary gaźnik. Sytuacja jest trudna, ale nie beznadziejna. Co robić, to palące pytanie pojawia się w takiej chwili w głowie każdego rodzica, który tylko marzy o tym, aby porzucić swoje chore potomstwo w placówce. Takim uniwersalnym rozwiązaniem jest zakrztuszenie: “oj, coś ci wpadło do garła?!”. “Kłaczek?!” – to fajna wymówka dla kociarzy, nigdy nic nie wiadomo, co nie? Jeśli palące spojrzenia innych rodziców nie ustają, można dodać (tylko chociaż spróbujcie brzmieć naturalnie!) – “nie wygłupiaj się”. Ah, te dzieci i ich psikusy, co?NA UCZULENIEGlut do pasa, kichnięcie za kichnięciem – co robić, jak to wytłumaczyć, kiedy cisza w szatni i oskarżycielskie spojrzenia innych rodziców stają się nie do zniesienia? Oczywiście jest to uczulenie. To nic, że wczoraj go nie miał, z tymi uczuleniami, to nigdy nic nie wiadomo. Na kurz, na kwitnące trawy, w ostateczność na gluten lub krewetki, które zjadł na kolację. Do tego koniecznie zbolała mina rodzica, który zmaga się z alergiami, plagą XX wieku. Nikt tego nie podważy, wszyscy zadowoleni, można biec do kosmetyczki lub na ploteczki, droga wolna!NA “W DOMU NIE KASZLE”To sposób bardzo popularny szczególnie wśród informatyków – przyzwyczajeni odpowiadać: “dziiiiwne, u mnie działa!”, delikatnie przekształcili swój zawodowy slogan. W sytuacji, kiedy dziecko krztusi się kaszlem, kicha i prycha, ze zszokowaną miną stwierdzają w szatni: “w domu nie kaszle/nie kicha/nie ma kataru”. Aby brzmiało autentycznie, przyda się lekki wyrzut w głosie. Taka wiecie – delikatnie wyrażona pretensja, w końcu podobno nie ma lepszej obrony niż atak. Nikt nie napadnie na rodzica, który w zasadzie sam ma pretensje, że zdrowie jego dziecka szwankuje TYLKO W TYM MIEJSCU. Oczywiście nikt nie będzie poddawał tego w wątpliwość, bo życie każdego rodzica małego dziecka pełne jest cudów. Do tego stopnia, że wszyscy w nie wierzymy i łykamy każdą ściemę bez kolejnym odcinku poradnika przejdziemy do kwestii bardziej zaawansowanych, dziś – wiadomo – skupiłam się na zupełnych podstawach. W części drugiej będzie o tym, jakiego fluidu i pudru najlepiej użyć, by zatuszować ospę, gdzie kupić luźniejszy dresik, w którym spokojnie schowacie nogę w gipsie i takie tam inne, ale równie przydatne rodzicielskie tuned!A jak już zostawicie dziecko w przedszkolu, to chodźcie na INSTAGRAM! Jak się bawić, to się bawić! :P#ANTYPORADNIK RODZICIELSKINajlepsze seriale NetflixDawno minęły czasy, w których serial kojarzył się z brazylijskim tasiemcem lub polską kilkusetodcinkową produkcją, od której bolą oczy. Razem z pojawieniem się w Polsce serwisu Netflix, zyskaliśmy dostęp do wciągających produkcji na światowym poziomie. Z wieeeelu propozycji dostępnych na...#ANTYPORADNIK RODZICIELSKINajciekawsze gry dla 2 latków – TOP 10Zebrałam w jednym wpisie najciekawsze i najpiękniejsze gry dla 2-latków. Jeśli zastanawiasz się czy dwulatek jest w stanie grać w gry planszowe, odpowiedź jest prosta: TAK! Gra planszowa to świetny pomysł na prezent dla dziecka. Planszówki, nawet te dla najmłodszych...
podsłuch dla dziecka do przedszkola