piłka jest okrągła a bramki są dwie
W tym temacie chodzi o cytaty trenerów, piłkarzy, ewentualnie działaczy. Kazimierz Górski. Piłka jest okrągła a bramki są dwie. Mecz można wygrać, przegrać albo zremisować. Tak się gra, jak przeciwnik pozwala. Więcej wart jest trener, który ma szczęście, niż lepszy trener, który szczęścia nie ma.
Piłka jest okrągła, a bramki są dwie Typer Champions League 2023 - 2024 26 XI 20:11 anubis84 Inne dyscypliny. Tematów: 14544 Postów:
lPiłka jest okrągła Budowa piłki ma swoją wieloletnią historię i za-leży od jej przeznacze-nia – do celów rozryw-kowych, rekreacyjnych lub do konkretnej dyscy-pliny sportowej. Najprostszą konstruk-cję ma piłka plażowa. Jej powierzchnia jest zbudowana z kolorowych dwukątów sferycznych, podobnych do powiększo-
Heej! Piłka jest okrągła, a bramki są dwie … To już wiemy! Mamy dla Was ciekawe pytanie i czekamy na konkretne odpowiedzi ⚽️ Dajcie o sobie znać! #ankieta #JustAskIT
Pierwsza twierdzi, że futbol to wyjątkowo prosta gra, w której, jak mawiał klasyk: piłka jest okrągła, a bramki są dwie i wystarczy tylko tę piłkę skierować do bramki. Druga przekonuje, że to coś więcej, że to tylko brzmi tak prosto, a w rzeczywistości jest czymś dużo bardziej skomplikowanym.
nomor wa artis tik tok yang asli. W cieniu zbliżającej się premiery konsol nowej generacji i niezbyt urodziwej, budzącej spore kontrowersji okładki, do sklepów trafia nowa odsłona serii FIFA, tym razem z numerem 21. W ciągu ostatnich tygodni odsłoniliśmy wam sporo tajemnic związanych z nową produkcją studia EA Sports – jedne z nowości były trafione, inne znacznie mniej, a kluczowych, z punktu widzenia gracza, różnic po prostu brakowało. Jeśli myślicie, że w finalnej odsłonie gry "Elektronicy" zdołali nas czymś zaskoczyć, to niestety (albo stety) musimy was rozczarować. Wyraźnie widać, że pod wieloma względami EA Sports postanowiło wziąć graczy na przeczekanie, zapewne do wersji na konsole PlayStation 5 i Xbox Series X. Bo choć zmian nie brakuje, to w znakomitej większości mają one niewielki wpływ na rozgrywkę. Tryb fabularny powinien trafić do kosza Foto: Komputer Świat A zacznę – dość przewrotnie – od elementu, którego formuła w kontekście serii FIFA chyba bezpowrotnie się wyczerpała. Mowa o trybie fabularnym, który po raz kolejny zawitał do produkcji studia EA Sports. I – co tu dużo mówić – to zwykły, sztampowy zapychacz. "Debiut" to prosta historyjka z cyklu "od zera do bohatera" trwająca ledwie 2-3 godziny z wykorzystaniem trybu Volta, w której pojawiają się znane piłkarskie osobistości (z Kaką na czele). I… w sumie to by było na tyle. Nie zrozumcie mnie źle, ale wydawało mi się, że ekipa EA Sports zdążyła już zrozumieć, że tryb fabularny to element, który raczej nie sprawdzi się w tak prostolinijnym wydaniu. Mimo to deweloperzy znów podjęli się próby zaoferowania nam fabuły rodem z familijnego, amerykańskiego kina klasy "B". Niepotrzebnie, bo na ten tryb po prostu szkoda czasu. Nie znajdziemy tutaj nic odkrywczego, a oglądanie rozwleczonych przerywników filmowych jest rozrywką wątpliwej jakości. Rozbudowana symulacja to strzał w dziesiątkę Foto: Komputer Świat Sporo zmian pojawiło się za to w trybie kariery – tutaj znakomitą większość z nich można zapisać na plus, choć trudno też stwierdzić, że są to rewolucyjne pomysły. EA Sports zdecydowało się bowiem na powrót do rozwiązań znanych nawet z odsłon sprzed kilkunastu lat, choć trzeba przyznać, że przeniosło je na grunt FIFA 21 nad wyraz sprawnie. Mowa tu zwłaszcza o rozszerzonej symulacji spotkań, w trakcie której możemy szybko wskoczyć do meczu w dowolnym momencie i równie szybko wrócić do animacji obrazującej przebieg spotkania. Nie brak także możliwości zmiany taktyki w trakcie symulacji, a całość przypomina dość mocno styl graficzny spotykany w serii Football Manager. Najważniejsze jest jednak to, że całe narzędzie działa naprawdę sprawnie i bez żadnych problemów. Ekipa EA Sports wprowadziła także szereg zmian odnoszących się do treningu, choć tak naprawdę jedyną, którą warto się zainteresować jest możliwość zmiany pozycji młodych zawodników czy też określanie kierunku ich rozwoju. Ustawienia odnośnie reżimu treningowego zdecydowanie warto pozostawić pod kontrolą wirtualnego asystenta. Nie sposób zapomnieć także o nowych opcjach transferowych, jak chociażby możliwość wypożyczenia zawodnika z klauzulą pierwokupu, ale z takich rozwiązań menedżerowie innych drużyn korzystają bardzo, bardzo rzadko. Volta bez większych zmian Foto: Komputer Świat Cieszy też fakt, że deweloperzy nie rezygnują z rozwoju ulicznych meczów Volta. O ile tryb fabularny bez wątpienia można sobie śmiało odpuścić, tak zabawa na ulicach miast i w halach nadal daje dużo frajdy. Usprawniono przede wszystkim moduł dryblingu za pomocą narzędzia o nazwie Agile Dribbling, co w futsalowych czy ulicznych popisach jest kwestią absolutnie kluczową. Teraz wykonywanie efektownych trików jest nieco prostsze, ale wykonanie skomplikowanej kombinacji nadal wymaga od nas zapamiętywania różnorodnych konfiguracji przycisków. Ułatwiono także zagrania piłki pomiędzy nogami – to bardzo często stosowany zwód, który daje sporą przewagę na boisku, zwłaszcza w kontekście gier z mniejszą liczbą zawodników. Poza tymi nowościami próżno szukać tu większych zmian. Owszem, ekipa EA Sports dołożyła nam kilka nowych aren i ulepszyła reakcje widowni na boiskowe wydarzenia, ale to po prostu ewolucja rozwiązań sprzed roku. Trzeba jednak przyznać, że na szczęście nic nie udało się sknocić. To wciąż mocno zręcznościowa gra Foto: Komputer Świat O ile w testowych wersjach FIFA 21 zwracałem uwagę na fakt, że tempo zabawy uległo zauważalnemu zmniejszeniu, tak finalna wersja gry pokazuje, że mamy do czynienia z tytułem o mocno zręcznościowym charakterze. To z jednej strony dobrze, a z drugiej strony taktyczna głębia w FIFA to zjawisko, którego w wielu przypadkach niestety trudno się doszukiwać. Przede wszystkim cieszy fakt, że twórcy wreszcie zabrali się za problem nadmiernie otwieranych przestrzeni w bocznych sektorach boiska. Niczym niezakłócone rajdy po skrzydłach to był znak rozpoznawczy tej serii i na szczęście ten proceder został zauważalnie ograniczony. Boczni obrońcy znacznie sprawniej reagują na nasze sprinterskie popisy, często podwajając krycie i zmuszając nas do zwalniania tempa akcji czy też wycofania futbolówki do środkowego sektora boiska. Mnie osobiście bardzo to cieszy – nie da się ukryć, że po części ogranicza to stosowanie bardzo oklepanego schematu rozgrywania akcji. Oczywiście nadal ogromnym atutem jest posiadanie szybkich, dynamicznych skrzydłowych, choć tym razem nieco w innym kontekście. Podania prostopadłe za często otwierają drogę do bramki Foto: Komputer Świat Deweloperzy chwalą się bowiem, że dzięki ulepszonej sztucznej inteligencji komputera, piłkarze lepiej organizują się w defensywie i łapią naszych graczy na spalonym. W tym stwierdzeniu jest jednak tylko połowa prawdy – faktycznie, ofsajdów jest nieco więcej w porównaniu do poprzednich odsłon, ale za to znacznie wzrosła skuteczność prostopadłych podań. Raz po raz jesteśmy w stanie wychodzić na czystą pozycję po wpuszczeniu naszego zawodnika w uliczkę, regularnie możemy także zagrać podanie górą, dzięki czemu szybko mijamy nawet dwie formacje i otwieramy szybkiemu napastnikowi drogę do bramki. >> Zobacz także: FIFA 21 - 10-godzinny trial dostępny dla abonentów usługi EA Play Nadzwyczajna skuteczność tych zagrań to spora bolączka, bowiem znacznie wzrosła częstotliwość pojawiania się wysokich wyników. W trakcie testów nierzadko pojawiały się takie rezultaty, jak 4:4, 5:3, czy 6:1, a bezbramkowe remisy czy też spotkania "do jednej bramki" to zjawisko, które zauważałem znacznie rzadziej. To także efekt wysokiej skuteczności napastników drużyn przeciwnych w pojedynkach sam na sam z bramkarzem. Foto: Komputer Świat Uwagę zwraca natomiast znacznie ulepszony system wykonywania wślizgów – to zasługa poprawionej detekcji kolizji pomiędzy zawodnikami, dzięki czemu rywale, których powstrzymujemy takim zagraniem, w sposób realistyczny upadają bądź przeskakują nad obrońcami. Znacznie zwiększono też realizm tzw. rykoszetów... choć czasem futbolówka odbija się od zawodników w sposób iście niedorzeczny. Na szczęście są to incydentalne zagrania, podobnie zresztą jak i dość zaskakujące próby zagrywania piłki przewrotką w środku pola. Główki zostały utrudnione – i dobrze Na pewno warto docenić także możliwość sterowania zawodnikiem aktualnie pozostającym bez piłki – to ciekawe rozwiązanie, które dodaje głębi rozgrywce, ale jednocześnie sprawia, że przy wysokiej dynamice zabawy czasami trudno połapać się w możliwościach kreowania danej akcji. Z tego narzędzia korzystamy wiec raczej rzadko i to głównie w kontekście rozgrywania ataków pozycyjnych. Foto: Komputer Świat Ciężej natomiast zdobyć gola uderzeniem z główki i jest to zmiana jak najbardziej na plus. W poprzedniej odsłonie system wykonywania strzałów w ten sposób był aż nadto skuteczny, co niestety nie spotykało się z aprobatą graczy. Teraz, dzięki wprowadzeniu zagrań głową, nad którymi większą kontrolę, zdobycie takiego gola wymaga znacznie większej precyzji. Niewielkie zmiany pojawiły się także w kontekście trybu FIFA Ultimate Team – mamy możliwość skorzystania z trybu kooperacji, nie brak także nowych wydarzeń oferujących dodatkowe godziny zabawy. Warto także zwrócić uwagę na przyjemny moduł budowania własnego stadionu, choć jest to zabawa na długie tygodnie, jeśli nie na miesiące gry. A przecież właśnie o to chodzi deweloperom – by utrzymać graczy przy FUT jak najdłużej. I to, jak zwykle, powinno się udać. FIFA wciąż potrafi zrobić wrażenie pod kątem graficznym Foto: Komputer Świat Graficznie FIFA 21 tradycyjnie trzyma poziom. Tym razem sporo uwagi poświęcono głównie otoczce meczowej, skutkiem czego jest szereg nowych, animowanych przerywników ukazujących widok z trybun, przywitanie z zawodnikami drużyny przeciwnej czy też prezentujących dynamiczne najazdy kamery. Wszystko to wygląda bardzo efektownie, a w połączeniu z oficjalnymi grafikami największych lig na świecie (z Ligą Mistrzów na czele) faktycznie możemy poczuć się, jak podczas transmisji telewizyjnej. Tym bardziej, iż odniosłem wrażenie, że duet Szpakowski-Laskowski dorzucił do najnowszej odsłony serii FIFA sporo nowych kwestii odnoszących się do najlepszych zawodników, topowych klubów czy też (wreszcie!) polskiej Ekstraklasy. To na pewno cieszy. >> Zobacz także: FIFA 21 za darmo na PS5 i Xbox Series X/S dla posiadaczy gry na PS4 i Xboxie One I taka jest właśnie cała FIFA – rozgrywka w wirtualną piłkę od EA Sports cały czas cieszy, ale jeśli nie liczą się dla Was zaktualizowane składy i tryb kariery, to śmiało możecie zostać przy poprzedniej odsłonie. To wciąż dobra gra, ale kolejny rok bez większych zmian bez wątpienia mocno zastanawia. Być może impulsem do większej rewolucji będzie debiut konsol nowej generacji, ale to na razie tylko oczekiwania. Oczekiwania, które niekoniecznie muszą się spełnić. FIFA 21 debiutuje na PC, PlayStation 4, Xbox One i Nintendo Switch już 9 października. Z kolei od 6 października dostęp do gry uzyskują posiadacze Edycji Mistrzowskiej. Zamów FIFA 21 na PC Zamów FIFA 21 na PS4 Zamów FIFA 21 Edycję Mistrzowską na PS4 Zamów FIFA 21 na Xbox One Zamów FIFA 21 Edycję Mistrzowską na Xbox One Zamów FIFA 21 na Nintendo Switcha
Gdzie powstała piłka nożna? Współczesna piłka nożna powstała w połowie XIX wieku w Anglii i to właśnie ją uważa się za kolebkę współczesnego futbolu, jednak wg różnych badań archeologicznych w grę zbliżoną do piłki nożnej grano już w starożytności. Grali w nią starożytni Grecy i Rzymianie, piłkę kopano zarówno w Chinach jak i w prekolumbijskiej Ameryce w państwach Azteków i Majów. Pierwsze piłki były wypchanymi kawałkami skóry lub zwierzęcego jelita. W Europie rozpowszechnili ją rzymscy legioniści, którzy grali w grę o nazwie „harpastum” i to ją uważa się za prekursora piłki nożnej i klub Jako, że współczesna piłka nożna powstała w Wielkiej Brytanii to pierwszy klub także pochodził oczywiście z Wysp, a był nim Sheffield Football Club, który powstał 24 października 1857 roku. Tą datę uważa się za początek piłki nożnej, więc teraz wiadomo kiedy świętować jej urodziny. Pierwszy mecz międzynarodowy rozegrały reprezentacje Szkocji i Anglii i zakończył się remisem. Pierwszym polskim klubem piłkarskim była Pogoń Lwów, która zresztą reaktywowana istnieje do dzisiaj. Natomiast najstarszym klubem na ziemiach polskich, który nieprzerwanie działa do dzisiaj, jest Cracovia naj… Największym istniejącym stadionem na świecie jest stadion im. 1 maja w Korei Północnej. Oficjalne dane podają, że liczy on 150 tysięcy miejsc siedzących. Tylko kto taki gra w Korei Północnej?Zawodnikiem, który strzelił najwięcej bramek w całej karierze był Brazylijczyk niemieckiego pochodzenia, Arthur Friedenreich. Strzelił on 1329 bramek, czyli więcej niż października 2002 roku, w ostatnim meczu sezonu piłkarskiej ligi Madagaskaru, AS Adema pokonał SO de l'Emyrne 149:0. Jest to rekordowe zwycięstwo oraz największa liczba strzelonych bramek w jednym meczu w historii piłki nożnej. Na początku meczu trener Stade Olympique de l'Emyrne, Ratsimandresa Ratsarazaka, pokłócił się z sędzią. Tuż po tym fakcie piłkarze SOE po każdym wznowieniu gry rozpoczęli strzelanie sobie goli samobójczych, protestując w ten sposób przeciwko krzywdzącemu ich zdaniem sędziowaniu w tym oraz w poprzednich meczach. Piłkarze AS jedynie biernie przyglądali się tej sytuacji. Mecz zakończył się porażką SOE 0: który strzelił najszybciej bramkę był Urugwajczyk Ricardo Oliver w 1999 r. Wpakował piłkę do siatki w zaledwie 2,9 frekwencja w historii była podczas meczu Mistrzostw Świata pomiędzy Brazylią a Urugwajem w 1950 roku. Na stadionie Maracana w Rio de Janeiro zasiadło 199 854 widzów. Bramkarzem, który ma na swoim koncie najwięcej goli jest Brazylijczyk Rogério Ceni. Golkiper ma ich na koncie aż 127 i został za to wpisany do księgi rekordów Guinnessa. Natomiast jedynym bramkarzem, który strzelił „hat tricka” jest Paragwajczyk José Chilavert. Piłkarzem, który strzelił najwięcej goli w jednym meczu jest Yanick Djouzi Manzizila z Kongo United, który aż 21 razy trafiał do siatki drużyny Balrog Botkyrka Sodertaelje.„Cieszynki” nie warte kontuzji Każdy piłkarz po strzeleniu gola cieszy się i nie ma się czemu dziwić. Jednak mało kto wie, że owe „cieszynki” bywają bardziej niebezpieczne niż się może wydawać. 1 na 20 tych „cieszynek” kończy się kontuzją i wykluczeniem z gry. Przykładem jest 23-letni zawodnik ligi indyjskiej, Peter Biaksangzuala. Po strzeleniu gola chciał wykonać salto, ale upadł niefortunnie na głowę i po przewiezieniu do szpitala zmarł. Po tym wydarzeniu FIFA miała zakazać takiej wyszukanej celebracji po strzeleniu każdy mecz jest wojną Na każdym meczu emocje wśród kibiców i zawodnik sięgają zenitu, ale przeważnie udaje im się je ostudzić. Jednak w 1969 roku mecz między Hondurasem i Salwadorem stał się przyczyną prawdziwego konfliktu zbrojnego. Stosunki między oboma krajami były napięte z powodu osadnictwa salwadorskich rolników na przygranicznych terenach Hondurasu. Atmosfera wrogości podsycana dodatkowo przez media i przegrany przez Honduras mecz w stolicy Salwadoru spowodowały eskalację konfliktu, w wyniku którego armia Hondurasu wkroczyła na tereny sąsiada. W walkach zginęło 2 tysiące osób, a sprawę musiał załagodzić pech to pech Za jednego z największych pechowców w piłce nożnej można uznać obrońcę Manchesteru United, Sammy’ego Wynne’a. W 1923 roku jego drużyna zremisowała z Oldham 2:2 i wszystko było by w porządku gdyby nie fakt, że wszystkie bramki strzelił właśnie Sammy, dwa samobóje i dwa prawidłowe przeciwko sobie Podczas tegorocznych mistrzostw Europy odbył się mecz, podczas którego miała miejsce jedna z najbardziej kuriozalnych sytuacji w historii. Dwaj bracia, Granit Xhaka oraz Taulant Xhaka zagrali przeciwko sobie podczas meczu Szwajcaria – Albania. Tak się złożyło, że pierwszym z nich reprezentacja Albanii się nie interesowała, ale za to zrobiła to Szwajcaria, a drugi wybrał grę dla Albanii mimo, że tak jak brat urodził się w Szwajcarii. Człowiek procaTakim mianem określano irlandzkiego piłkarza Rory’ego Delapa, który wsławił się wykonywaniem bardzo długich rzutów z autu, które dochodziły nawet do 40 metrów! Taktyka ta była bardzo skuteczna, gdyż w dośrodkowaniu piłki z autu nie obowiązywał przepis o spalonym. Drużyny, w których grał Delap często zdobywały dzięki niemu punkty stosując właśnie tą się z nami podzielić czymś, co dzieje się blisko Ciebie? Wyślij nam zdjęcie, film lub informację na: [email protected]
blocked zapytał(a) o 19:20 Bramka jest okrągła a piłki są dwie ? Oddaj swój głos, aby poznać wyniki ankiety lub zobacz wyniki 1 pkt Piłka jest jedna a bramka jest okrągła Bramka jest jedna a piłki nie ma Bramki są dwie a piłki są dwie Piłki są jedne a bramki są trzy Bramka jest jedna a w niej Piotr Rzyła Zobacz inne ankiety 0 ocen | na tak 0% 0 0
Fot. A. ZawadzkiDziś za granicą, gdy obcokrajowcy usłyszą język polski, wołają: „Lewandowski”. To niewątpliwie najbardziej rozpoznawalny Polak, choć gra przecież w klubie niemieckim. W połowie lat 70. ubiegłego wieku zamiast Lewandowskiego wspominano Kazimierza Deynę. To dzięki temu, że był królem strzelców monachijskich igrzysk olimpijskich w 1972 r., gdzie nasza reprezentacja zdobyła złoty medal – w dużej mierze właśnie za sprawą kapitana drużyny, który w decydującym meczu z Węgrami strzelił obydwie bramki. Później Deyna był podporą reprezentacji na mistrzostwach świata w 1974 r., tam też strzelał przepiękne gole. To właśnie pomysłowość i skuteczność gry były tym, co doceniali eksperci i znawcy piłki nożnej. Mówiło się o „rogalach” na boiskuUrodził się w 1947 r. Miał ośmioro rodzeństwa i to właśnie starsi bracia zaszczepili w nim zamiłowanie do futbolu. Zadebiutował w pierwszej lidze w październiku 1966 r., w meczu ŁKS Łódź – Górnik Zabrze. Tam dostrzegli go łowcy talentów z Legii Warszawa. Deyna został powołany do wojska, więc już w listopadzie grał w barwach WKS. W sumie występował w barwach Legii w 304 meczach ligowych, aż do 1978 r., a więc grał w warszawskim klubie ponad 12 z meczów z Deyną pamiętam, moja rola była wtedy szczególna. Odbywałem służbę wojskową i wysłano mnie na mecz przy Łazienkowskiej, gdzie Legia podejmowała GKS Tychy, jako dowódcę plutonu zabezpieczenia. Strzelono wtedy – pamiętam – tylko jedną bramkę i wojskowi nieznacznie wygrali. Deyna był na boisku, jak miał to w zwyczaju, dyrygował grą, choć nie on był autorem gola. Legia nie zdobyła jednak w tamtym sezonie tytułu mistrza mecz pamiętam głównie z pozasportowych powodów. Okazało się, że żołnierze mojego plutonu, zamiast pilnować porządku, weszli w bliskie, także alkoholowe, relacje z kibicami na trybunach. Bardzo ciężko było mi potem zebrać wojsko na powrót do koszar. Byłem niedoświadczonym dowódcą, zapatrzonym w przebieg meczu, także w Deynę, a oni to skwapliwie wykorzystali. Ponieważ wstydziłem się wracać w ich towarzystwie, szedłem w bezpiecznej odległości, a kibice – widząc mój mundur – zwracali mi uwagę na rozanielonych żołnierzy. Więcej już w tej roli nie zmarł w 1989 r. w USA, gdzie mieszkał jako zawodnik jednej z tamtejszych LegiiLegenda Legii ma dwa murale w stolicy. Pierwszy znajduje się na bloku przy ul. Kazury na Ursynowie. Nawiasem mówiąc, okolica jest swoistym zagłębiem murali. Ten zaprojektowało i wykonało Bakcyl malowidło znajduje się na ścianie Szkoły Podstawowej nr 280 przy ul. Gorlickiej 3 na Ochocie, w pobliżu boiska, na którym ćwiczą dzieci, a także młodzież z okolicznych szkółek piłkarskich. W tym przypadku wykorzystano zdjęcie Deyny autorstwa Eugeniusza Warmińskiego, znanego fotografa sportowego, a całość prac wykonali studenci ASP. Głównym elementem przyciągającym wzrok jest wyciągnięta na pierwszy plan piłka, która dzięki zastosowanej technice sprawia wrażenie wystającej z murale sfinansowano w ramach budżetu GórskiTak się składa, że swój mural w Warszawie ma także „Trener Tysiąclecia”, jak niektórzy nazywają Kazimierza Górskiego. Dzieło powstało na ścianie bloku przy ul. Madalińskiego na Mokotowie, gdzie przez wiele lat mieszkał legendarny selekcjoner, by w ten sposób uczcić 100. rocznicę jego urodzin. Postać Górskiego ma ponad 9 m wysokości, a obok widnieje napis, którym jest jedno z jego najbardziej znanych powiedzeń: „Piłka jest okrągła, a bramki są dwie”. Było jeszcze drugie, równie chyba populrne: „Mecz można wygrać, przegrać lub zremisować”. Jeśli dodamy do tego charakterystyczny lwowski zaśpiew, z jakim Kazimierz Górski wypowiadał te zdania, mamy komplet wrażeń. Dzieło jest autorstwa duetu artystycznego Czary-Mury i ma aż 240 m kwadratowych Górski był pierwszoligowym piłkarzem, ale szerzej dał się poznać jako trener polskiej reprezentacji w latach 1966 i 1970-1976. W tym czasie doprowadził swój team do triumfu na igrzyskach olimpijskich w 1972 r. w Monachium oraz do finału kolejnych w 1976 r. w Montrealu, a także do zajęcia 3. miejsca na mistrzostwach świata w 1974 r. w Niemczech. „Orły Górskiego”, jak nazywano naszą reprezentację, miały wtedy wielką szansę na tytuł mistrzów świata. Gdyby nie pechowy mecz z reprezentacją Republiki Federalnej Niemiec, rozgrywany na fatalnym boisku i przegrany jedną bramką, moglibyśmy śmiało sięgnąć po tytuł. Strzelcem zwycięskiego gola dla Niemców był legendarny Gerd Müller. Dziś, jak to żartuje wiele osób, Robert Lewandowski, trochę jako zemstę za tamtą bramkę, wymazuje rekordy zmarłego niedawno znakomitego niemieckiego reprezentacji narodowej Kazimierz Górski rozegrał tylko jeden mecz, w dodatku niezwykle pechowy, bo przegrana z Danią 8:0 z 1948 r. jest do dziś jednym z najgorszych wyników reprezentacji Polski. Potem Górski skończył studia i wziął się za trenerkę. Trenował między innymi Legię i Gwardię, ale i zespoły z innych ile debiutu jako zawodnika w meczu reprezentacji nie można zaliczyć do udanych, o tyle z sukcesem debiutował Kazimierz Górski jako narodowy selekcjoner. W pierwszym meczu, rozegranym z reprezentacją Szwajcarii w Lozannie w 1971 r., był wynik 2:4, a więc wyraźne zwycięstwo biało-czerwonych, w dodatku – co kibice lubią chyba najbardziej – z dużą liczbą goli. Jedną bramkę zdobył wtedy Kazimierz Deyna, a aż sześciu zawodników to byli gracze Legii Warszawa, czterech pochodziło z Górnika Zabrze. Te dwa kluby dominowały na polskich boiskach ligowych i reprezentowały naszą piłkę w europejskich rozgrywkach w latach 1966-1976 Górski prowadził reprezentację Polski w 68 oficjalnych meczach (37 zwycięstw, 12 remisów, 19 porażek, bramki: 138-66).Górski trenował Legię i inne polskie kluby, ale większe sukcesy klubowe odniósł za granicą, gdzie jego zespoły zdobywały tytuły mistrzowskie i puchary. Po zakończeniu kariery trenerskiej w Grecji Górski wrócił do Polski. Był wiceprezesem, a w latach 1991-1995 prezesem, Polskiego Związku Piłki Nożnej. W lipcu 1995 r. został honorowym prezesem PZPN. Zmarł w wieku 85 lat i jest pochowany na cmentarzu Wojskowym na Górski ma również swój pomnik przy Stadionie ZawadzkiW połowie lat 70. ubiegłego wieku zamiast Lewandowskiego wspominano Kazimierza Deynę. To dzięki temu, że był królem strzelców monachijskich igrzysk olimpijskich w 1972 r., gdzie nasza reprezentacja zdobyła złoty medal.
„Stadion Narodowy, w przeciwieństwie do stadionów w miastach, w których dotychczas odbywało się EURO, leży właściwie w centrum miasta. Chcieliśmy więc uniknąć sytuacji, w której mecze podczas mistrzostw byłyby rozgrywane na stadionie, otoczonym morzem samochodów. Podstawowa zasada koncepcji transportowej dla Warszawy zamyka się w zdaniu – na mecz komunikacją miejską”. o komunikacji miejskiej w Warszawie podczas Mistrzostw Europy w Piłce Nożnej UEFA EURO 2012™ opowiadają Piotr Izdebski – przewodniczący Zespołu Zadaniowego ds. Koordynacji Przygotowań Zarządu Transportu Miejskiego do Turnieju Finałowego Mistrzostw Europy w Piłce Nożnej UEFA EURO 2012™ w Warszawie i Artur Zając – przewodniczący Zespołu Zadaniowego ds. Organizacji Przewozów w czasie Turnieju Finałowego Mistrzostw Europy w Piłce Nożnej UEFA EURO 2012™ w Warszawie. „Jedno jest pewne – jedynym pewnym środkiem transportu będzie transport pieszy”., „Ja w tym czasie mam wolne. Jadę na Mazury i kiedy wy będziecie stać w korkach, ja będę siedział nad jeziorem i pił zimne piwo”., „Euro będzie szkołą przetrwania, nie tylko pod względem komunikacyjnym”. Analizując internetowe komentarze warszawiaków dotyczące komunikacji miejskiej podczas Mistrzostw Europy w Piłce Nożnej można pomyśleć, że autobusy, tramwaje, metro i pociągi znikną z powierzchni Izdebski: Wręcz przeciwnie – wybrane linie autobusowe i tramwajowe oraz metro będą jeździły częściej i dłużej, a niektóre całą noc. Na czas mistrzostw zostaną także uruchomione specjalne linie autobusowe i Zając: Aczkolwiek rozumiem, że mieszkańcy Warszawy są zaniepokojeni. Od jakiegoś czasu słyszą, że w trakcie EURO zostaną zamknięte niektóre ulice, autobusy i tramwaje będą jeździły zmienionymi trasami. Na dodatek, w związku z budową II linii metra, zamknięto skrzyżowanie ulic Świętokrzyskiej i Marszałkowskiej. Jeżeli jednak poświęcimy chwilę na bardziej szczegółową analizę czerwcowych zmian w warszawskiej komunikacji miejskiej, okaże się, że modyfikacji, które odczują mieszkańcy jest niewiele. Z kolei, w przypadku kibiców z innych miast i krajów, trudno mówić o zmianach. Dla nich przygotowaliśmy nowy układ komunikacyjny, uwzględniający najważniejsze, z ich punktu widzenia, obiekty w mieście – lotnisko, Dworzec Centralny, Stadion Narodowy i Strefę Kibica. Jak długo pracowaliście Panowie nad zasadami funkcjonowania komunikacji miejskiej podczas UEFA EURO 2012™? Obecnie znamy już szczegóły, ale zanim do nich przejdziemy, proszę opowiedzieć, jak wyglądały prace nad budową układu komunikacyjnego Warszawy, mając na uwadze, że na każdy z meczów rozgrywanych w Warszawie może przyjechać 100 tysięcy Izdebski: Na początku był Mobility Concept, a właściwie liczne analizy i spotkania, które doprowadziły do powstania dokumentu o nazwie Mobility Concept (Koncepcja Mobilności). Pod koniec 2007 roku – pod kierownictwem Mieczysława Reksnisa, dyrektora Biura Drogownictwa i Komunikacji Miejskiej w Urzędzie Warszawy i jednocześnie Miejskiego Koordynatora ds. Transportu EURO 2012 – Zarząd Transportu Miejskiego, Zarząd Dróg Miejskich, Miejski Inżynier Ruchu i spółki kolejowe, tworzące tzw. Grupę ds. Transportu, rozpoczęły prace nad opracowaniem układu komunikacyjnego dla Warszawy, jako Miasta Gospodarza UEFA EURO 2012™.Czyli wspomnianej Koncepcji Mobilności?Piotr Izdebski: Konkretnie Koncepcji Mobilności dla Warszawy. Koncepcja obsługi transportowej jest opracowywana na dwóch poziomach. Jeden dotyczy całego kraju i określa, w jaki sposób zorganizować transport między Miastami – Gospodarzami oraz między Polską a Ukrainą, a drugi dotyczy obsługi komunikacyjnej na terenie Miast – Gospodarzy. Mistrzostwa Europy w Piłce Nożnej są organizowane od 1960 roku, czyli przed nami 14. rozgrywki. Złośliwi mogliby powiedzieć, że to żaden problem opracować koncepcję obsługi transportowej. Wystarczy sięgnąć do doświadczeń państw, w których mistrzostwa już się Zając: I tak też zrobiliśmy. Niektóre rozwiązania, które sprawdziły się w innych europejskich miastach, wprowadziliśmy w Warszawie. Nie możemy jednak zapomnieć, że Stadion Narodowy, w przeciwieństwie do stadionów w miastach, w których dotychczas odbywało się EURO, leży właściwie w centrum miasta. Chcieliśmy więc uniknąć sytuacji, w której mecze podczas mistrzostw byłyby rozgrywane na stadionie, otoczonym morzem samochodów. Podstawowa zasada koncepcji transportowej dla Warszawy zamyka się w zdaniu – na mecz komunikacją sobie, że jestem Rosjanką, która przyleci 12 czerwca z Moskwy do Warszawy na mecz Polska – Rosja. Właśnie wylądowałam w Warszawie i chcę komunikacją miejską najpierw dostać się do hotelu w centrum, a następnie na Stadion Narodowy. Co Panowie radzicie?Piotr Izdebski: 1 czerwca zostało uruchomione połączenie kolejowe, łączące centrum stolicy i Stadion Narodowy z Lotniskiem Chopina. Pociągiem do stacji Warszawa Śródmieście lub Warszawa Centralna dojedziemy w 25 Zając: Z centrum na Stadion Narodowy możemy się dostać na kilka sposobów. Aby unikną korków najlepiej wybrać pociąg lub tramwaj, który dowiezie nas bezpośrednio w okolice stadionu. Można też pójść pieszo. Około godziny z ruchu kołowego zostaną wyłączone – jezdnia mostu Poniatowskiego oraz jezdnia Alej Jerozolimskich, w kierunku centrum, od ronda Waszyngtona do ronda Dmowskiego. A jak najlepiej wrócić do hotelu po meczu?Artur Zając: Po zakończeniu meczu, pociągi z przystanku Warszawa Stadion w kierunku centrum miasta i lotniska będą odjeżdżały średnio co 6 minut. Można także bezpiecznie wrócić pieszo. Most Poniatowskiego i Aleje Jerozolimskie – od ronda Waszyngtona do ronda Dmowskiego – zostaną oddane do dyspozycji pieszych. Teraz jestem kibicem, który przyjechał na mecz z Olsztyna samochodem. Już wiem, że nie wjadę nim pod sam Stadion Narodowy. Co w takim przypadku?Piotr Izdebski: Osoby, które przyjadą na mecz samochodami, będą mogły zostawić je na jednym z dziewięciu tymczasowych parkingów Parkuj i Jedź. Do wszystkich parkingów będą dojeżdżały autobusy, oznaczone literą P, które będą kursowały na trasie parking – Stadion Narodowy – parking. Oznacza to, że kibic z Olsztyna może zostawić samochód np. na parkingu przy Cmentarzu Północnym i wsiąść do autobusu P-6, który dowiezie go na stadion. Po meczu, autobus tej samej linii będzie na niego czekał przy Parku Skaryszewskim i odwiezie go na obok Stadionu Narodowego, ważnym obiektem będzie Strefa Kibica. Jeżeli wierzyć prognozom, będzie się w niej bawić od 30 do 100 tysięcy Zając: Lokalizacja Strefy Kibica umożliwia dojazd i powrót z niej na wiele sposobów. Kibice będą mieli do dyspozycji pociągi. Linie tramwajowe 7, 10, 16, 24 i 33 przez całe mistrzostwa będą kursowały do a w noce pomeczowe przez całą noc. Na takich samych zasadach będzie funkcjonowało metro. Nowością są linie autobusowe, oznaczone literą F, którymi kibice będą mogli wrócić do domów. Autobusy będą kursowały od godziny do a w noce pomeczowe do Izdebski: Z punktu widzenia osób bawiących się w Strefie Kibica, ważne jest także to, że na czas mistrzostw zostanie przeniesiona pętla linii nocnych. Od 7 czerwca autobusy nocne będą wyruszały z pętli położonej przy skrzyżowaniu Alej Jerozolimskich, al. Jana Pawła II i ulicy Chałubińskiego. Podczas mistrzostw autobusy nocne będą jeździły częściej niż zwykle, część linii średnio co 15-20 minut. Zależy nam na tym, żeby komunikacja nocna funkcjonowała sprawnie. Jeżeli pozostawilibyśmy pętlę w dotychczasowym miejscu, a kibice bawiący się w Strefie Kibica, zablokowaliby ulicę Emilii Plater, autobusy nocne po prostu by szczęśliwców posiadających bilet na mecz – kolejowe połączenie stadionu z centrum miasta i lotniskiem, parkingi Parkuj i Jedź oraz autobusowe linie parkingowe. Dla osób bawiących się w Strefie Kibica – wydłużone godziny tramwajów i metra oraz autobusowe linie odwozowe. A na co mogą liczyć mieszkańcy, którzy nie są zainteresowani piłką nożną i chcą po prostu dojechać do pracy i z niej wrócić?Artur Zając: Tak, jak wspomniałem na początku, podstawowy układ komunikacyjny zmieni się niewiele. Zmiany będą wprowadzane w dni meczowe, czyli 8, 12, 16, 21 i 28 czerwca, mniej więcej na 4 godziny przed rozpoczęciem meczu i potrwają do około godziny po jego zakończeniu. Linie autobusowe i tramwajowe, kursujące w sąsiedztwie Stadionu Narodowego, będą jeździły zmienionymi trasami. W pojazdach będą wywieszone szczegółowe nad organizacją komunikacji na czas Mistrzostw Europy w Piłce Nożnej pracowaliście trzy lata. Znacie na pamięć trasy linii autobusowych i tramwajowych. W głowach macie dziesiątki scenariuszy, opracowanych na wypadek gdyby… Czy dzięki temu jesteście spokojniejsi, czy jednak czegoś się obawiacie?Piotr Izdebski: Boję się zmęczenia, ale nie mojego osobistego fizycznego, czy psychicznego. Mam na myśli zmęczenie spowodowane długotrwałą zmianą w funkcjonowaniu warszawskiej komunikacji miejskiej. Chodzi mi tu zarówno o pasażerów, jak i o kierowców, motorniczych, maszynistów, czy pracowników nadzoru komunikacji miejskiej. Zdarzało się nam już wielokrotnie pracować na pełnych obrotach, obsługując nawet większe imprezy i uroczystości, ale zazwyczaj trwały one najwyżej cztery Zając: Ja obawiam się tego, czego nie uwzględniliśmy w układzie komunikacyjnym, bo uwzględnić nie mogliśmy. Mam na myśli „niezapowiedziane” demonstracje w okolicach Stadionu się Panowie na któryś z meczów?Artur Zając: We wszystkie dni meczowe wybieram się do pracy. Oczywiście, na tyle, na ile czas pozwoli, będę kibicował naszej Izdebski: Piłka jest okrągła, a bramki są dwie – mniej więcej do tego poziomu ogólności sprowadza się moja wiedza na temat futbolu. Podobnie jak Artur, będę pracował.
piłka jest okrągła a bramki są dwie